• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

krystynap13  napisała: 

> Jestem świeżo po zebraniu rodziców w L.O., do którego uczęszcza moja córka. I 
> tam również nauczycielka mówiła o potrzebie umiaru w sposobie ubierania się i 
> zachowania uczniów. Tak ja ,jak i pozostali rodzice jesteśmy za zachowaniem 
> stosownym do miejsca i okoliczności. Ta zasada również dla mnie była zawsze 
> jasna i pozwalała mi uniknąć tzw.gaf. Tj.inaczej do teatru, inaczej na 
> spacer, itd..Było to jasne i pozwalało mi czuc się człowiekiem kulturalnym, 
> umiejącym dostosować sie do  sytuacji i wymogów. Rozumię Szkołę , jako 
> instytucję i miejsce nauczające, ze określa jakieś konkretne  zasady.Wchodząc 
> do tej instytucji , dostosowujesz sie do tych wymogów. Staram sie też 
> rozumieć  dzisiejsze potrzeby młodych ,,gniewnych,, i lansowanie przez media 
> wizerunku określonego typu młodego człowieka. No i tu następuje zderzenie 
> dwóch światów i dwóch stron. I to wszystko rozumie, ale czy nie mozna by 
> znaleść tu złotego środka, czyli kompromisu, takiego który przynosiłby trwałe 
> dobro, a nie tylko zaspokaiał potrzeby którejś ze stron?? Widzę tu raczej 
> walkę o pokazanie, kto silniejszy i czyje na wierzchu, ścieranie dwóch 
> pokoleń, a nie szukanie trwałego dobra. A może mądrość i doświadczenie 
> znajdzie porozumienie z gniewem młodości..?? Oby tak, ku radości tych co 
> pośrodku..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się