• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: asdf  napisał(a): 

> Maja, to co piszesz jest... dziwne. chodziłem do szkoły, gdzie nauczyciele 
> pozwalali nam ubierać się jak chcemy. w gimnazjum przy moim liceum irokez na 
> głowie, zdarte glany czy kupa kolczyków nikogo nie szokowały. co więcej, 
> uczniowie i nauczyciele byli niemalże równi. niemalże, bo nauczyciele mogli np.
>  
> wyrzucić kogoś z klasy jak przeszkadzał. ale to wszystko było uwzględnione w 
> regulaminie szkoły. jeśli był konflikt między nauczycielem a uczniami to 
> dyrektor był mediatorem. i nie trzymał niczyjej strony. jak nauczyciel łamał 
> regulamin szkoły to sprawa był roztrzygana na korzyść uczniów. i nikt nie wlazł
>  
> żadnemu nauczycielowi na głowe. niktórzy nauczyciele byli bardziej otwarci i 
> mówiło się do nich po imieniu, inni podchodzili do nas z większym dystansem, 
> ale dogadywaliśmy się.
> system, który był w mojej szkole zrobił wszystkim dobrze. tolerowaliśmy sie 
> nawzajem (radykalni lewacy kumplowali się z konserwami endeckimi!) i wszyscy 
> wyszliśmy na ludzi. 100% jest na studiach (uw, isns wsps lub cc + jedna osoba w
>  
> mediolanie).
> myślę, że sukcesem były liberalne, ale jasno określone prawa i obowiązki 
> uczniów i nauczycieli (tak, oni też mieli obowiązki wobec nas, i to nie tylko 
> obowiązek przekazywania wiedzy). w szkole byliśmy partnerami. i to się 
> sprawdziło.
> a co do burdeli i innych tego typu instytucji. nie oceniaj nikogo w ten sposób.
>  
> bo powiedzenie, że szkołą bardziej przypomina burdel niż placókę edukacyjną to 
> wyzywanie dziewczyn od qrew. one na to nie zasłóżyły bo nimi nie są a 
> przynajmniej nie wiesz czy są. i aż przykro się robi gdy czyta się wypowiedź 
> kobiety która wsadza inne kobiety w wory na ziemniaki. to co napisałaś brzmi, 
> jakby dziewczyny musiały udowadniać na każdym kroku (również strojem), że nie 
> są qrwami. przesąd, że kobiety są bezwstydne panował od niepamiętnych czasów i 
> chyba czas go obalić za nieprawdziwy. piszesz "Ja przeżyłam liceum bez 
> rozbierania się" - te dziewczyny się nie rozbierają, bo naturalnym strojem 
> kobiety nie jest worek na kartofle. tylko taki w jakim sie czuje swobodnie.
> mógłbym pisać i pisać ale nie mam czasu. mam nadzieje ze dobrze mnie zrozumiesz
>  
> Ty jak i inni co to przeczytają.
> pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się