• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Lolitessa  napisał(a): 

> Nie ma znaczenia, czy małżonkowie kochają się mocno czy słabo - dziedziczy się 
> z automatu, a nie tak, że sąd sprawdza, czy się nie kłóciłeś ze ś.p. żoną i jeś
> li się kłóciłeś, to Ci daje jakiś większy podatek spadkowy albo w ogóle wyklucz
> a z dziedziczenia.
> 
> Jeżeli Twoim zdaniem kiedy "bogaty, dojrzały mężczyzna bierze sobie młodą laskę
>  do zabawy" to "żeni się z nią przypadkowo", to mogę tylko zrobić duże oczy. Sk
> oro jest idiotą i nie wie, na czym polega małżeństwo, nie zna pojęcia intercyzy
>  itp., to można się tylko zastanawiać jak doszedł do tego swojego bogactwa. A s
> koro wie co to jest (i ona też wie) to dochodzi do transakcji: ona daje mu seks
>  i opiekę, a on jej daje wygodne życie i majątek po śmierci. Zawarli umowę społ
> eczną w postaci małżeństwa - nic nowego w historii społeczeństw - i wycinanie j
> ej z dziedziczenia byłoby niesprawiedliwe. Odpracowała co było umówione, on zma
> rł, ona dziedziczy, koniec. Nie żebym pochwalała takie postawy, ale majątek jej
>  się należy (podobnie jak w analogicznej historii 50-letniej kobiety i jurnego 
> 25-letniego żigolaka), i tyle.
> 
> Natomiast co do symboliki: geje i lesbijki nie chcą sobie wymyślać nowej symbol
> iki, bo ta obecna jest tak samo ich dziedzictwem, jak i naszym. Ich rodzice i d
> ziadkowie też brali śluby, jak nasi. Oni nie chcą (o ile wiem) zrobić sobie jak
> iejś hecy z wymienianiem się wieńcami hawajskich kwiatów i,. bo ja wiem, rytuał
> em skakania przez ognisko, tylko przejść społecznie rozpoznawalny rytuał przejś
> cia, bo to ważne dla jednostki. A rytuał ten nie jest religijny, bo jest od chr
> ześcijaństwa starszy i niekoniecznie z chrześcijaństwem związany. 
> 
> Piszesz [i]Jak gdyby obrządek ślubu hetero było czymś fajnym i że aż strach pom
> yśleć - normalnym - biorącym homoseksualistów wreszcie do wspólnego społecznego
>  mianownika. Gdzie się podziało ekstatyczne we are queer, we are here, get used
>  to it i roztańczone drag queeny na platformie pomiędzy lewicowymi politykami? 
> Odechciało się manifestować swoją inność? Obrasta się tłuszczykiem? Homoseksual
> ne piwo i kapcie przed telewizorem? Mała stabilizacja?[/i] - strach pomyśleć ko
> mu, Tobie chyba? Tymczasem homoseksualiści nie uciekają z tego wspólnego społec
> znego mianownika, tylko zostali z niego wypchnięci, wyrzuceni. I dopominają się
>  od kilku dekad włączenia do niego. To raz. A dwa: być może trudno Ci to zaakce
> ptować, ale ludzie się różnią od siebie. Nie tylko orientacją, ale i podejściem
>  do życia, celami, filozofią, poglądami. Są geje, którzy tańczą na platformach 
> i są geje, którzy siedzą w domu w kapciach i z piwem. Jak heteroseksualiści - s
> ą ci, co 8 dzieci z jedną żoną i nawet na inną nie spojrzą, i tacy, którzy biją
>  seksualny rekord Polski z Marianną Rokitą. Prawo daje im możliwość wzięcia ślu
> bu lub pozostania w stanie bezżennym. A gejom - nie. I to jest ta różnica.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się