• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

bron  napisał: 

> Chwila, chwila co ma odpowiedzialność do seksu? Czy trzeba mieć konto w banku,
> etat i mieszkanie żeby uprawiać seks. Jaka odpowiedzialność? Trzeba być raczej
> emocjonalnie dojrzałym. I ta dojrzałość jest niezbędna też w stopniu odpowiedni
> m
> do uprawiania, czyli ograniczonym do potrzeb.
> 
> Natomiast co do mnie to w życiu nie posądziłbym mojej rodziny o brak
> poszanowania mojej prywatności, raczej o nadmierne roztargnienie. Roztargnienie
> zwalczyłem zasuwką w drzwiach. Zainstalowałem ją po kilku "wpadkach".
> W moim przypadku nie była to kwestia niezadowolenia którejkolwiek ze stron że
> ktoś uprawia seks lecz raczej komfortu.
> 
> A zanim nastała zasuwka miałem m.in.: Brata, który po coś wpada pędem do mojego
> pokoju i zastaje mnie "za" moją dziewczyną, bez przykrywek. Mamę nie wiem ile
> razy. Tatę, który wszedł po piłę do szafy z narzędziami, którą miałem wówczas w
> pokoju - o roztargnieniu świadczy to, że powiedział coś w rodzaju "gdzie ta
> przeklęta piła" i nie zorientowawszy się chyba nawet, że nie jestem sam wyszedł
> .
> No i najlepsze na koniec. U schyłku swoich dni babcia moja  zamieszkała na moim
> piętrze. Trochę się nią opiekowałem, trochę zabawiałem babcię. No i przede
> wszystkim babcia miała powiedziane, że "jakby co" ma do mnie walić jak w dym o
> każdej porze...
> No i walnęła: Kołdra precz. Ja rozciągnięty a moja Piękna zajęta moimi
> klejnotami u dołu. Babcia już goniła mocno w piętkę, więc uchyliła drzwi,
> zajrzała, rozejrzała się powoli po pokoju i z wyrazem lekkiego zdziwienia
> powoli, bez słowa wycofała.
> 
> Heh. Kochałem babcię.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się