• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Renia!  napisał(a): 

> Kochanie,
> 
> Sporo czasu minęło od mojej ostatniej wizyty w tym mieście nie uważasz?
> 
> Wyjechałam bez uprzedzenia, nie dawałam znaku życia. Wiem, że postąpiłam jak ma
> łolata, ale to wszystko co było między nami mnie przerosło. Nie mogłam już odna
> leźć siebie, nie wiedziałam czy to co robimy jest w porządku. Odniosłam wrażeni
> e, że się śpieszymy.
> 
> Wiem, że Cię zawiodłam i wiem też, że mój wyjazd Cię zranił, ale to chyba było 
> dobre dla nas obojga.
> 
> Ty mogłeś przemyśleć czy chcesz to kontynuować. Ja wreszcie dorosłam. Odnalazła
> m swoją drogę, zrozumiałam, że mój związek z Tobą nie był pomyłką. Uświadomiłam
>  sobie, że wszystko przez co razem przeszliśmy umocniło naszą więź na tyle, że 
> nic nie może jej zerwać.
> 
> Wiem, że nadal za mną tęsknisz, że myślisz, że kochasz.
> 
> Wiem, że mój wyjazd Cię zabolał.
> 
> Wiem, że mimo wszystko mi przebaczysz. Zawsze przebaczałeś.
> 
> Wiem też, że kiedy wreszcie stanę przed Twoimi drzwiami, dasz mi do zrozumienia
> , że zachowałam się nie rozsądnie, że to była najgłupsza rzecz jaka mi przyszła
>  do głowy, że Cię zraniłam. Jednak po całej tej pogadance, weźmiesz moją twarz 
> w obie dłonie, spojrzysz mi głęboko w oczy i powiesz, że się martwiłeś. Potem p
> ocałujesz mnie tak mocno, że nie będę mogła złapać tchu. Przytulisz do swojego 
> silnego ramienia i będziesz szeptał, że tęskniłeś i nie chcesz aby to się powtó
> rzyło.
> 
> Niech inni mówią, że jestem naiwna. Ja spędziłam z Tobą dość czasu, żeby wiedzi
> eć iż tylko ja dawałam Ci szczęście. Pewnie na Ciebie nie zasłużyłam...
> 
> Świadomość, że będę musiała się z Tobą rozstać bynajmniej nie ułatwiła mi decyz
> ji o wyjeździe z Nowego Jorku. Przeciwnie. Była jak tortura dla mojego ciała i 
> duszy. Trzymałam się Ciebie przez tak długi czas... Rozłąka z Tobą bolała chyba
>  bardziej mnie niż Ciebie.
> 
> Ale już jestem. Crystal wraca do miasta.
> 
> Przepraszam za to co Ci zrobiłam. Przepraszam za to Ci jeszcze zrobię i modlę s
> ię o to, abym więcej nie musiała podejmować podobnych decyzji.
> 
> Pragnę Cię, wiesz o tym, prawda? Chce aby to co było między nami kiedyś, wrócił
> o. Chce tego jak niczego innego na świecie. Może nie jestem dobrą dziewczyną. D
> aleko mi do takiej. Staram się jednak. Obyś te starania docenił.
> 
> Mój samolot przylatuje 3 listopada. Bądź na lotnisku, proszę.
> 
> Możesz mi wtedy nabluzgać, możesz powiedzieć, że to koniec... Ale chce to usłys
> zeć z Twoich ust. Chcę wyjaśnić Ci wszystko co się stało. Co skłoniło mnie do t
> akiej a nie innej decyzji.
> 
> Tylko o to jedno Cię teraz proszę...
> 
> 
> ~~*~~
> 
> Jest trzeci dzień listopada. Słońce wychodzi zza horyzontu a ja nawet nie zmruż
> yłem oka. Nie mogłem. Tydzień temu dostałem od Niej list i do tej pory nie wiem
>  co mam robić. Tak po prostu wybaczyć Jej zniknięcie? Stanąć przed wyjściem lot
> niska, szukać w tłumie jej długich, ciemnych włosów i uśmiechu na twarzy? Mam t
> ak po prostu zapomnieć miesięcy, które spędziłem, tak jak teraz, bezsennie, ból
> u, który czułem w sercu po Jej zniknięciu?
> 
> Sam nie wiem co mam zrobić.
> 
> Rozum podpowiada, żebym dał sobie spokój, a serce mówi”kocham”.
> 
> 
> ~~*~~

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się