• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Anik  napisał(a): 

> Wcale się nie oszukuję, wiem jak jest, co nie zmienia faktu ze staram się wycią
> gnąć z życia jak najwięcej szczęścia. Codziennie myślę o tym co się z nią stani
> e po naszej śmierci i myslę jak ten problem rozwiązać. Robimy wszystko z naszej
>  strony zeby nasze dziecko było samodzielne, ale zdajemy sobie sprawę z tego ze
>  może się to nie udać. Ale to nie znaczy ze mam się poddać, położyć i płakać. M
> y po prostu, mimo jej niepełnosprawności staramy się normalnie żyć i tylko tyle
> . Czy naprawe to tak trudno zrozumieć, ze mimo przeciwności losu chcemy być szc
> zęsliwi...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się