• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mrs_ka  napisała: 

> bez przesady. Akces do szeregow małych żołnierzy (swoją drogą ta 
> metafora mnie powaliła) może sie dokonać na niwie każdej religii, 
> buddyzm i taoizm w to wlaczając.
> Mój syn chodzi na religię od paru lat, zwichrowanej psychiki nie 
> zarejestrowałam, nie zarekwirowałam też ognistego miecza i klnę się 
> na Sziwę, że szczyl nie kaleczy sobie uda cilice.
> Zachowajmy proporcjum.
> Jak ktoś nie chce, aby jego dziecko uczęszczało na lekcje katechezy 
> to jego wola i prawo, ale nie demonizujmy pewnych sytuacji.
> Moim skromnym zdaniem lektura Faktów i Mitów może zafundować większy 
> drenaż mózgu niż lektura Tygodnika Powszechnego.
> 
> ja rozumiem, że ktoś może mieć beznadziejne doswiadczenia ze szkolną 
> katechezą i lokalnym proboszczem, ale to się nie powinno przekładać 
> na stosunek do całości.
> Mnie nikt Bogiem nie straszył, słowo skauta, od Kościoła odeszłam 
> jako osoba dorosła. Nie czuję się psychicznie zgwałcona ani 
> zwerbowana do Katolickich Khmerów, a przedszkolny zeszyt do religii 
> mojego syna jest wypełniony obrazkami typu Arka Noego i zwierzęta, w 
> czym trudno mi dostrzec elementy zatrważającej indoktrynacji i 
> znamiona szkolenia na małego żołnierza.
> 
> a.
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się