• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

to.ja.kas  napisała: 

> Moje dziecko nie jest ochrzczone, nie było u Komunii ani u 
> bierzmowania.
> Zadecydowałam tak na poczatku i jestem konsekwentna.
> Nie mam nic do Kościoła (no może z kilkoma ideami jest mi nie po 
> drodze) szanuję jego wkład w budowanie naszej cywilizacji , 
> wspieranie polskości w czasach gdy bycie Polakiem łatwe nie było.
> Ale nie przestrzegam reguł jakie panują w KK i w związku z tym 
> byłabym olbrzymia hipokrytka gdybym ochrzciła dziecko i zobowiązała 
> się do czegoś czego nie jestem w stanie dotrzymac.
> 
> Moje dziecko nigdy na religię nie chodziło. Nigdy nie miało tez z 
> tego powodu złych doświadczeń pomimo tego,ze przez dwa lata jej 
> wychowawczynią była katechetka i była to najlepsza wychowawczyni 
> jaka do tej pory miała córka. 
> Młoda nie chce należeć do Kościoła, nie interesuje jej to i nigdy 
> nie wyrażała chęci zmiany swojej sytuacji, więc jest tak jak jest.
> Bywa w Kościele przy okazji niektórych świąt i obchodów bo jest 
> harcerka i czasem zdarza jej się uczestniczyć w jakiś 
> uroczystościach.
> Starałam się ją nauczyć szacunku do Kościoła jako instytucji 
> niosącej tradycję i myslę że to mi się udało, ale to za mało by 
> zostać ochrzczonym katolikiem.
> Może kiedyś zmieni zdanie? A może nie? To będzie jej świadoma 
> decyzja.
> Nie żałuję tego jaką decyzję podjęłam.
> Ale czy gdyby osoby które kocham i szanuję naciskały na chrzest czy 
> bym się na niego zgodziła?
> Nie wiem. Może zostawiłabym im odpowiedzialność za jej uświadomienie 
> religijne i ochrzczenie? A może po przemyśleniu dalej miałabym tak 
> twarde stanowisko? Nie wiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się