• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: nicelus  napisał(a): 

> marek_p napisał:
> 
> > Najlepszy przedsiębiorca jest ten anonimowy, który mieszka za Odrą lub na
> > wyspach albo w Portugalii. Przez trudności w namacaniu go może się wydawa
> ć
> > szlachetniejszy od polskiego prywaciarza, który wezwany przed oblicze poc
> i się,
> > czegoś nie wie i po jakimś czasie nieładnie pachnie.
> 
> Miejscowego przedsiębiorcę urzędy traktują z socjalistycznego przyzwyczajenia j
> ako krwiopijcę kapitalistę wyzyskiwacza któremu trzeba jak najwięcej zabrać. Na
> tomiast zagranicznego przedsiębiorcę traktują jako inwestora który przyjeżdża d
> o Polski tworzyć nowe miejsca pracy.  Też nie wiem gdzie leży przyczyna specjal
> nego traktowania przedsiębiorców zagranicznych. Może wierzą w opowiadania o now
> ych miejscach pracy, może liczą na łapówki, może boją się adwokatów i sądów poz
> a układem? Nie wiem, ale że tak jest. Miałem okazję zauważyć, gdy pewien Anglik
>  kupił sobie w Polsce korzystne dla siebie prawo miejscowe, a zupełnie niekorzy
> stne dla mieszkańców wsi. Ponieważ kupowanie prawa przez osobę prywatną jest na
> ruszeniem polskiego prawa, napisałem skargę do wojewody Heleny Hatki i byłem pr
> zekonany, że tego miejscowego prawa nie opublikuje. Za głowę się złapałem, gdy 
> otrzymałem odpowiedź od wojewody. Wojewoda przyznał mi rację, że jest to narusz
> enie prawa, ale zdaniem  wojewody nie jest ono rażące i wojewoda opublikował to
>  prawo miejscowe uchwalone niezgodnie z prawem.
> 
> Czyli wnioski są takie że: "zagraniczny inwestor", nawet gdy narusza prawo, to 
> nie jest to rażące naruszenie prawa, a "polski spekulant" musi być aresztowany,
>  a firma doprowadzona do upadku, nawet gdy właściwie nie naruszył prawa.
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się