• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: gromax  napisał(a): 

> młoda nauczycielka, szkoła średnia dla dorosłych (czyli przekrój od kilkunastu
> do trzydziestu paru lat).
> pierwsza lekcja, uczniowie robią co się da żeby wyprowadzic z równowagi.
> co robi nauczycielka? najpierw ucisza, tłumaczy. po pięciu minutach mówi - ok,
> sprawdźmy co na to dyrekcja. włącza telefon, dzwoni, "pani dyrektor, zapraszam
> do klasy, uczniowie chcieli porozmawiać z panią".
> Po wizycie dyrektorki przeprosili i już potem był spokój. kto nie chce, nie mus
> i
> się uczyć. A tłumaczenie rozbrykanej młodzierzy? cierpliwość kazdemu się kiedyś
> kończy. A kto chce poznać o czym mówię, niech spróbuje sił w dowolnym kursie,
> nawet kilkunastoosobowym. i nawet ludzi dorosłych
> 
> A moja rada? używanie telefonów w szkole powinno być dozwolone, ale nie w czasi
> e
> zajęć. Chyba że jest wyraźna potrzeba, jak np. w powyższym przykładzie.
> 
> Co do zarzutów przeciw nauczycielom - od tego sa wywiadówki, godziny
> wychowawcze, spotkanie z dyrekcją itp. Jak znajdzie się rozsądny argument, to
> nie ma bata - sytuację zawsze się da rozładować. Ale jak nie ma chęci
> współpracy, tylko walka "bo my, bo oni"... heh

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się