• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Jakub  napisał(a): 

> Aż do XIX wieku cmentarze żydowskie były całkowicie zaniedbane przez żydów. Tak
>  
> im nakazywała religia. Miejsce raz "użyte" na pochówek nie mogło być już nigdy 
> więcej wykorzystywane do tych celów, gdyż w przyszłości żyd pochowany wcześniej
>  
> już by nie zmartwychwstał. A więc mogiły były pojedyńcze. Wszelkie naruszenie 
> spokoju pochowanego żyda oznaczało utratę przez niego możliwości 
> zmartwychwstania. 
> 
> Stąd cmentarze gmin żydowskich zajmowały o wiele więcej miejsca, niż wynikało 
> by to z liczebności tych gmin. Stąd brały się ogromne zaniedbania tych 
> cmentarzy. Taki stan zaczął bardzo powoli zmieniać się w czasie zaborów. 
> Zaczęło się oczywiście od największych ośrodków, gdzie tzw. klasy postępowych 
> żydów zaczęły się najwcześniej formować i z racji nagromadzenia kapitału 
> pracować nad wyrwaniem z zacofania większej liczby żydów. Zakładano towarzystwa
>  
> dobroczynne, "postępowe" szkoły (nowoczesne), ochronki, dostrzegano wstydliwy 
> problem cmentarzy żydowskich, zaczęły powstawać towarzystwa opieki nad 
> cmentarzami. Ale to żydzi postępowi. Ortodoksom, chasydom, takie stanowisko 
> przeszkadzało i dopiero z czasem te zmiany cywilizacyjne zaczęli powoli godzić 
> ze swoim stanowiskiem religijnym.
> 
> Rzecz oczywista prądy "postępowe" wśród żydów zaczęły się rodzić znacznie 
> wcześniej, przecież zwłaszcza po dużych miastach sporo rodzin żydowskich 
> przejmowało tendencje cywilizacyjne od Polaków, ale zwłaszcza działał tu 
> przykład niemiecki. W Warszawie przełom nastąpił w ostatnim dziesięcioleciu 
> XVIII wieku, czyli już domyślacie się, że został wywołany zmianą rządów w 
> Polsce na rządy europejskie i zmianą nazwy naszego kraju na bardziej 
> europejską, a nawet na kilka, żeby naród miał jakiś wybór, co do swojej nazwy :
> (
> Żydzi mogli się już osiedlać w Warszawie.
> 
> Ale nie tylko bogaci żydzi i gminy opiekowali się w wieku XIX biedotą żydowską.
>  
> W Warszawie także towarzystwa polskie podejmowały takie inicjatywy, widząc, że 
> wraz z rosnącą liczbą żydów w Warszawie, narasta problem biedoty żydowskiej.
> Na przykład, w roku 1862 Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności, które 
> prowadziło w Warszawie 13 ochron (rodzaj dziennej szkoły) dla dzieci 
> chrześcijańskich, założyło kolejną dwuoddziałową ochronę wspólną dla dzieci 
> chrześcijańskich i żydowskich. Żydów bardzo ucieszyło wydawanie pięniędzy przez
>  
> chrześcijan na żydów, ale - jak już zapewne się domyślacie - od razu zaczęli 
> stawiać żądania. Zaczęli uświadamiać dobrodziejów, że wspólne przebywanie 
> dzieci chrześcijańskich i żydowskich "przedstawia wiele niedogodności", :) 
> że może wzbudzać nieufność rodziców obu wyznań, :) że trzeba prowadzić w jednym
>  
> zakładzie aż dwie kuchnie, w tym jedną "z oddzielnym nadzorem koszernego". :)
> Żydowie zwrócili się więc do tego Towarzystwa, żeby otworzyło taki zakład - 
> ochronę tylko dla dzieci żydowskich. :)
> Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności przychylili się do prośby i 
> przekształcili ten zakład w ochronę bezpłatną dla dziewcząt izraelskich. Zarząd
>  
> i personel był oczywiście właściwy. :)))
> 
> Wkrótce powstały kolejne zakłady Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności 
> wyłącznie dla dzieci żydowskich. Na marginesie i drobnym drukiem wspomnę 
> jeszcze, że ich zakładanie było inicjowane i zapewne utrzymywane w znacznej 
> mierze przez Żydów wyznania chrześcijańskiego lub niegdyś Żydów takiegoż 
> chrześcijańskiego wyznania. Każda ochrona miała tzw. radę opiekuńczą 
> ustanowioną przez WTD. Organizację i ogólną opiekę dawało również Warszawskie 
> Towarzystwo Dobroczynności. WTD na urządzenie każdej ochrony dawało 200 rs. i 
> corocznie zasiłek na utrzymanie, czyli "dotację", w wysokości 400 rs. Resztę 
> potrzebnych funduszów każda rada opiekuńcza musiała zebrać. 
> Po 18 latach takiej działalności Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności 
> opiekowało się aż 7 ochronami dla dzieci żydowskich, a postępowi Żydzi mawiali 
> w przystępie dobrego humoru: "Rozciągnięcie opieki Warszawskiego Towarzystwa 
> Dobroczynności nad żydowskiemi Ochronami, daje najlepsze świadectwo o 
> polepszeniu się stosunków międzywyznaniowych." 
> 
> Teraz postępowi Żydzi celowo zaniedbują cmentarze, gdyż mają z tego same 
> korzyści, m.in. okazję do nagonki na naród polski, argument nacisku w sprawach 
> roszczeniowych, podbijanie ceny na place pocmentarne, które chcą sprzedawać 
> gojom, etc., etc.
> Gdy nie chcą mieć w/w korzyści, to też zaniedbują stare opuszczone cmentarze 
> żydowskie, bo nie są im już do niczego potrzebne, do żaden interes.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się