• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: CK  napisał(a): 

> Twoi wielcy konspiratorzy wysługiwali się ludnością chłopską, której nie chciel
> i dać ziemi, odmawiały jej do niej dostępu. W końcu sprzeciwili się reformie ro
> lnej i nacjonalizacji przemysłu. To były FAKTYCZNE działania POZOROWANE. Wykorz
> ystać biednych chłopów do walki z "komuną", napuścić ich na "czerwonych". Dobrz
> e prawicowy bajkopisarzu wiesz, że twoi współpracownicy nacjonalistów z UPA nie
>  chcieli innego kształtu Polski jak tej przedwojennej, gardzili nowymi granicam
> i nowej Polski, chcieli przywrócić porządek społeczno-polityczny z okresu międz
> ywojnia. Przemilczanie istotnego zbliżenia między WiN a UPA to typowe prawicowe
>  zagranie. Przypomnij kmiocie, ze z rąk bandy NSZ zginęli w Drzewicy ginęli dzi
> ałacze PPR. Tak w ramach "narodowej solidarności"
> 
> A tu jeszcze jeden dobry artykuł:
> 
> "Oni zginęli za socjalizm
> W niektórych rejonach Polski więcej AL-owców ginęło od kuli wystrzelonej z pols
> kiego karabinu niż niemieckiego.
>  
> Do głównych zajęć prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej należy tropienie wsz
> elkich przypadków prześladowania żołnierzy podziemia AK-owskiego przez ich komu
> nistycznych przeciwników. Zapomniano przy tym zupełnie o licznych zbrodniach i 
> denuncjacjach na działaczach PPR oraz żołnierzach GL i AL, których często zwalc
> zano energiczniej niż hitlerowskiego okupanta. IPN woli jednak podtrzymywać wra
> żenie, że ofiary ponosiła tylko jedna strona.
>  
> Trudno dziś policzyć wszystkich działaczy lewicowego podziemia zamordowanych w 
> czasie wojny nie z rąk niemieckich, ale polskich. Wiadomo jednak, że liczbę boj
> owców Polskiej Partii Robotniczej, Gwardii Ludowej i Armii Ludowej poległych w 
> zasadzkach i starciach z Narodowymi Siłami Zbrojnymi, a także niektórymi oddzia
> łami Armii Krajowej można liczyć w setkach.
>  
> Głównym wrogiem powstałych na początku 1942 r. PPR i GL okazali się obok hitler
> owskich okupantów członkowie NSZ. Jedni i drudzy zresztą często ściśle ze sobą 
> współpracowali przy likwidacji struktur komunistycznego podziemia. Ignacy Oziew
> icz, dowódca NSZ w oficjalnym rozkazie polecał traktować PPR jako wroga, któreg
> o należy likwidować. „Czas ocknąć się i przystąpić do do systematycznej l
> ikwidacji ośrodków dyspozycyjnych komuny. (...) PPR, GL i różni czerwoni partyz
> anci muszą zniknąć z powierzchni polskiej ziemi" - czytamy w jednym z wydań 
> 222;Szańca", NSZ-owskiego organu.
> 
> Zalecenia szybko wprowadzano w czyn. W październiku 1943 r. oddział NSZ napadł 
> na grupę Jakuba Aleksandrowicza „Alka" operującą w okolicach Łukowa i Bia
> łej Podlaskiej. W wyniku strzelaniny poległ dowódca i 10 żołnierzy GL. 24 kwiet
> nia 1944 r. oddział Edwarda Gronczewskiego „Przepiórki" we wsi Marynopole
>  w powiecie kraśnickim dostał się pod ogień trzech oddziałów NSZ - w tym Leona 
> Cybulskiego „Znicza" i Stanisława Piotrowskiego „Cichego", w wyniku
>  czego zginęło 9 bojowców AL.
>  
> Od kul NSZ zginął w kwietniu 1944 r. pierwszy dowódca 1. Brygady AL im. Ziemi L
> ubelskiej Władysław Skrzypek „Grzybowski". Eneszetowcy dopadli go, gdy je
> chał na naradę z lokalnym komendantem AK. Pięć miesięcy wcześniej oddział NSZ z
>  powiatu radzyńskiego wystrzelał odpoczywający we wsi Kąkolewnica oddział GL po
> d dowództwem Jana Daduna „Janusza".
>  
> W wielu przypadkach NSZ używały podstępu w rozprawie z lokalnymi AL-owcami. Tak
>  doszło do jednego z najbardziej okrutnych morderstw na 26 bojowcach GL z oddzi
> ału im. Kilińskiego z powiatu kraśnickiego dowodzonego przez Stefana Skrzypka &
> #8222;Słowika". 9 sierpnia 1943 r. oddział NSZ Aleksandra Zdanowicza „Zęb
> a" nawiązał kontakt z GL odwiedzając nawet obóz gwardzistów i deklarując współp
> racę. „Słowik" na tyle zaufał „Zębowi", że wysłał czterech swoich l
> udzi z rewizytą. Dzięki temu uratował im życie. Sam bowiem, razem z żołnierzami
>  został nagle otoczony przez oddział Zdanowicza. Gwardzistów rozbrojono, a pote
> m zamordowano. Podobnie jak czterech świadków zbrodni - chłopów z pobliskiego B
> orowa. O zbrodni pod Borowem zrobiło się głośno w całej Polsce. Do tego stopnia
> , że od „wyczynu" NSZ-owców odcięło się dowództwo AK nazywając je „
> ohydnym mordem".
>  
> W lutym 1944 roku w zasadzkę NSZ-u pod wsią Biała k. Janowa Lubelskiego wpadł o
> ddział Feliksa Kozyry „Błyskawicy". Tym razem atak odparto - GL-owcy nie 
> ponieśli strat, za to ranili kilku nacjonalistów i wzięli czterech jeńców. Dwa 
> miesiące później Kozyra miał mniej szczęścia - zginąłępodczas akcji odbicia kil
> ku rannych AL-owców z rąk Stanisława Piotrowskiego „Cichego" (NSZ).
>  
> W niektórych przypadkach z NSZ współpracowali lokalni dowódcy AK. Doświadczył t
> ego choćby oddział AL Bolesława Kowalskiego „Cienia", który podczas odpoc
> zynku nocnego we wsi Stefanówka w powiecie kraśnickim został zaatakowany przez 
> jednostki AK Kwiecińskiego „Kła" i Bolesława Frontczaka „Argiela". 
> Sześciu bojowców AL zginęło, reszcie oddziału udało się uciec z okrążenia.
>  
> GL-owcy często nie puszczali ataków na swoich ludzi płazem. Gdy w styczniu 1943
>  r. z rąk NSZ-owców zginęło w Drzewicy w Opoczyńskiem 7 znanych działaczy PPR, 
> Józef Rogulski „Wilk" w odwecie zastrzelił 7 działaczy NSZ.
>  
> Czarną kartą w historii NSZ była sprawa kolaboracji tej organizacji z Niemcami.
>  W lipcu 1943 r. „Szaniec" zalecał wstrzymanie akcji wymierzonych w okupa
> nta: „Niemcy przegrały wojnę, chwila ich nieuchronnej katastrofy zbliża s
> ię. (...) Dlatego też musimy się chwilowo powstrzymać od szerszej akcji przeciw
>  Niemcom, która by ułatwiała zadanie Czerwonej Armii". W zamian oddziały NSZ mi
> ały się zająć „oczyszczeniem terenu Polski ze stanowiących drugą okupację
>  partyzanckich oddziałów i band komunistycznych".
> 
> Wpowiecie pińczowskim i włoszczowskim współpracę z okupantem nawiązał szef tamt
> ejszego oddziału NSZ Władysław Kołaciński „Żbik". Niemiecka żandarmeria d
> ostała zakaz zwalczania „Żbika", a ten pomagał Niemcom zwalczać komunisty
> czne podziemie. Dowódca miejscowej żandarmerii kpt. Huste dostarczał nawet NSZ-
> owcom broń, amunicję, odzież i żywność. Przy okazji oddział Kołacińskiego likwi
> dował nie tylko PPR-owców i AL-owców, ale także ludowców.
>  
> W lutym 1944 r. generał SS i dowódca sił bezpieczeństwa w Generalnej Guberni, W
> alter Bierkamp, chwalił się sukcesami w walce z „polskimi bandami", co pr
> zypisywał właśnie współpracy z NSZ-em: „Przyczyną wielu morderstw, dokona
> nych na całym szeregu Polaków, nie była ich praca dla Niemców, lecz przekonania
>  polityczne. Ten stan rzeczy wykorzystuje się, oszczędzając w ten sposób niemie
> cką krew. Do walki z bandami używa się band".
>  
> Niemal modelowym przykładem współpracy NSZ z Niemcami było okrążenie we wrześni
> u 1944 roku przez Brygadę Świętokrzyską NSZ i niemieckie jednostki policyjne ni
> edaleko wsi Rząbiec koło Włoszczowej oddziału AL im. Bartosza Głowackiego i rad
> zieckiego oddziału Iwana Karawajewa. Polscy partyzanci odnieśli dotkliwe straty
> , a wielu radzieckich partyzantów dostało się do niewoli. 67 spośród nich wymor
> dowano, innych przekazano Niemcom. Wkrótce potem nacjonaliści otrzymali silne w
> zmocnienie (do 3 tys. osób), by lepiej mogli zwalczać komunistyczną partyzantkę
> . Mimo to nie udało im się dopaść kilku działających w tamtym rejonie oddziałów
>  AL. Lokalni dowódcy AL zmienili bowiem taktykę działań dzieląc się na mniejsze
> , kilkuosobowe grupy, które trudniej było wytropić. Wyróżnił tu się m.in. oddzi
> ał

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się