• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

szprota1  napisała: 

> Rzygolak przytupywał na przystanku już od pół godziny. Nie ociepliło się przez 
> ten czas ani nie przestało wiać. Wręcz przeciwnie. Czuł się jak przewia-ny na w
> skroś, piekielnie wściekły sopel lodu. Do tego zdawał sobie sprawę, że nie będz
> ie mógł rzucić jakiegoś swojego słynnego, zjadliwego a celnego komentarza, bo E
> fka obarczy winą za spóźnienie Magdę ? pewnie zresztą słusznie. Efka się nie sp
> óźnia. Nie na spotkania z nim.
> Idą! Rozróżnił w mroku charakterystyczną, kobiecą sylwetkę Efki poruszają-cą si
> ę energicznie, odrobinę sprężynując. Drobniejsza, zostająca w tyle po-stać lśni
> ąca brokatem w świetle nielicznych latarń  to musiała być Magda, której wszelki
>  pośpiech był obcy (świat przecież na nią poczeka, a latarnie świecą na nią oso
> biście).
> Usta, o których sądził, że są zmysłowe ułożyły mu się w słowo ?nareszcie?, ale 
> Efka ? znając go przecież nie od dziś ? ubiegła go i przeprosiła, wyjaśnia-jąc 
> ze śmiechem:
> - Musiałam odwieść tę pierdołę od pomysłu wyjścia w szpilkach, rozumiesz, na tę
>  pogodę ? wskazała na Magdę, cierpiącą w prozaicznych kozaczkach.
> - Bo ja nie wiedziałam, że jest aż tak ? usprawiedliwiła się Madzia, wlepiając 
> w niego wielkie czarne oczy. Rzygolaka przeszły ciarki.
> - Zaraz mamy autobus ? poinformował zatem nieuważnie, prześlizgując się wzrokie
> m po obu dziewczynach. Efka odsłoniła lewy nadgarstek i podeszła do rozkładu ja
> zdy, przez chwilę w milczeniu porównując jedno z drugim. Wreszcie skinęła im gł
> ową. Wykorzystali  ten czas na wpatrywanie się w sie-bie. Rzygolak szukał w myś
> lach jakiegoś niebanalnego, zgrabnego komple-menciku, którym mógłby uraczyć Mad
> zię, czego wyraźnie oczekiwała.
> - Zobaczysz, że warto było na nas tyle czekać ? odezwała się w tym momencie Efk
> a, której jeden rzut oka pozwolił ocenić to napięcie zawisłe pomiędzy Magdą a R
> zygolakiem. Ciekawe, jak wypadnie Rzygolak w tym teście.
> - W to nie wątpię ? odparł on, nie odrywając wzroku od Magdy, w głębi duszy wdz
> ięczny Efce za podsunięcie tekstu.
> No tak. Dokładnie tak, jak myślała. Madzia.
> Zakłuło.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się