• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

hajdana  napisała: 

> sieradzak napisał: 
> 
> > Teatr z pomocą bodaj - środków Unijnych w tzw. Projekcie Teatru Jaracza.
> 
> Pewnie słyszeliście o nowych zasadach - będzie potrzebny nowy wniosek i część 
> pieniędzy jednak od miasta. Wrzucam treść artykułu, bo lada chwila zniknie z 
> sieci:
> 
> Unijne wnioski idą do kosza 
>  Krzysztof Kowalewicz 15-02-2006 , ostatnia aktualizacja 15-02-2006 20:07
> 
> Na razie nie będzie ani filii Muzeum Sztuki w Manufakturze, ani regionalnych 
> scen Teatru Jaracza. We wtorek zarząd województwa wstrzymał przyznanie środków 
> unijnych
> Batalia o pieniądze z UE przeznaczone na kulturę w województwie łódzkim trwa od
>  
> roku. Do podzielenia jest ok. 24 mln złotych (ostateczna kwota zależy od kursu 
> euro; im będzie wyższy, tym więcej złotówek do podziału). Pieniądze pochodzą ze
>  
> Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. O fundusze stara się
>  
> m.in. Muzeum Sztuki, które chce otworzyć filię w Manufakturze przy ul. 
> Ogrodowej, a Teatr Jaracza zamierza uruchomić cztery sceny satelickie w 
> regionie (Skierniewice, Piotrków Trybunalski, Radomsko, Sieradz). Na 
> dofinansowanie liczyła również Szkoła Filmowa (modernizacja budynku), Teatr 
> Wielki (modernizacja budynku) i Instytut Teologii (budowa biblioteki). Żeby 
> zrealizować wszystkie wnioski, potrzeba 90 mln zł.
> 
> Po kilku etapach ocen ekspertów zarząd województwa wczoraj miał w końcu 
> zdecydować, kto dostanie pieniądze. Wnioski byłyby finansowane w 75 proc. ze 
> środków unijnych, a resztę pieniędzy zapewniłby budżet województwa. Gdyby 
> wybrano Muzeum Sztuki, które wystąpiło o 24 mln, projekt pochłonąłby całą pulę 
> unijnych pieniędzy. Z tego powodu zarząd nie wskazał zwycięskiego projektu. Ku 
> zaskoczeniu oczekujących rozstrzygnięcia szefów placówek kulturalnych 
> zdecydował, że wnioski będą dofinansowywane z pieniędzy unijnych zaledwie w 55 
> proc. - Dzięki temu uda się zrealizować więcej projektów - przekonywał 
> dziennikarzy Zbigniew Łuczak, wicemarszałek województwa (Inicjatywa RP). - 
> Wszystkie złożone wnioski były bardzo dobre i ciężko z takiego grona wybrać 
> jeden najlepszy - argumentował.
> 
> Z powodu zmiany proporcji dofinansowania trzeba ogłosić nowy nabór. W tej 
> sytuacji wszystkie zgłoszone wnioski, pieczołowicie opracowywane przez wiele 
> miesięcy, przepadają. Nie wiadomo, czy zainteresowani znów przystąpią do 
> naboru. - To wymaga dużo pracy. Mój projekt przygotowywał 15-osobowy zespół - 
> przyznaje Wojciech Nowicki, dyrektor naczelny Teatru Jaracza. - W naszym 
> przypadku jest jeszcze jedna trudność. Nie wiem, czy miasta partnerskie wciąż 
> będą zainteresowane tym projektem, skoro muszą dać więcej własnych pieniędzy?
> 
> Nie najlepiej wygląda też sprawa Muzeum Sztuki. W umowie przekazującej gmach 
> muzeum na terenie centrum Manufaktura zapisano, że do kwietnia 2006 r. muszą 
> zacząć się prace. - Obawiam się, że inwestorzy stracą cierpliwość i odbiorą 
> budynek muzeum przeznaczając go na biura - mówi Artur Wojtkiewicz, dyrektor 
> Projektu Manufaktura. 
> 
> Wyniki nowego naboru poznamy najwcześniej w maju. Tymczasem przyznane pieniądze
>  
> z unii trzeba wydać i rozliczyć do połowy 2008 r. 
> 
> Wicemarszałek Zbigniew Łuczak przyznał, że zarząd zdaje sobie sprawę, iż budowa
>  
> filii Muzeum Sztuki w Manufakturze to tylko półśrodek nierozwiązujący problemów
>  
> lokalowych instytucji. Dlatego jego zdaniem nie można zgodzić się na zapisanie 
> w umowie z Manufakturą bezterminowej obecności muzeum na tym terenie. Według 
> zarządu województwa konieczna jest budowa jednej dużej siedziby muzeum. Jej 
> kosz może sięgnąć nawet 150 mln złotych. 
> 
> Sprawa wydawała się bardzo prosta. Są unijne pieniądze do podziału według jasno
>  
> określonych kryteriów. Zarząd województwa wybiera najlepszy wniosek i przyznaje
>  
> mu środki. Tak się nie stało. Zarząd postanowił skromną pulą obdzielić kilka 
> projektów. To złe rozwiązanie z kilku powodów. Po pierwsze: trzeba przekazać 
> więcej pieniędzy z budżetu województwa. Po drugie: od nowa trzeba przygotować 
> dokumentację. Po trzecie: czas biegnie i jeśli nawet ktoś dostanie pieniądze, 
> to będzie je wydawał w pośpiechu, by zdążyć w ustawowym terminie. A rzeczy 
> robione na ostatnią chwilę zwykle trzeba poprawiać. Podejmując decyzje o nowym 
> naborze zarząd w zasadzie nic nie zdecydował. Ale na co można liczyć skoro 
> wicemarszałek Zbigniew Łuczak, nie jest w stanie wyliczyć z pamięci wszystkich 
> wniosków unijnych. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się