• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Stokowiec  napisał(a): 

> U nas na Stokach, zawsze to miejsce nazywane jest stadionem. Chociaż nie ma tam
>  
> żadnych trybun, które są potrzebne chociażby dla prawidłowości terminologii, 
> jednak mimo wszystko tak się przyjęło: stadion i już! Tak naprawdę gdyby 
> zorganizować pewne inwestycje, możnaby to otoczenie tego boiska pięknie 
> zagospodarować. Cóż. Ale, póki co, nie ma nawet drużyny piłkarsiej, która 
> mogłaby grywać na tym obiekcie. Niegdyś istniała takowa, nazywała się TKKF 
> Stoki. Grywali tam młodzi chłopcy z okolicy. Dzisiaj stadion jest własnością 
> pobliskiej podstawówki, o której wcześniej już wspomniano. Obecnie na stadionie
>  
> rozgrywane są sportowe imprezy szkolne: biegi przełajowe, które rozpoczynają 
> się i kończą na stadionie, a ich trasa przebiega także przez "muszlę". 
> Oczywiście na boisku odbywają się także piłkarskie rozgrywki między szkołami.
> Co do "kocich łbów". Moim zdaniem z pewnego punktu widzenia dobre jest to, iż 
> na Giewoncie, przd szkołą nie ma nawierzchni asfaltowej. Bowiem powoduje to, iż
>  
> naturalnie mniejsza prędkość jest rozwijana przez auta tam jeżdzące. Co na 
> pewno zwiększa bezpieczeństwo dzieciaczków chodzących do szkoły i wracających z
>  
> niej, a czasami tych, którzy się do niej wybierają, ale dziwnym zbiegiem 
> okoliczności tam nie trafiają. w każdym razie na pewno jest bezpieczniej.
> Jednak czy to o to chodzi? Lepiej niewątpliwie byłoby, gdyby wszędzie były 
> asfalty, a ludzie jeździliby z rozsądkiem. 
> Temat dotyczących tzw. kocich łbów w ogóle jest interesujący. Sam wielokrotnie 
> zastanawiałem się, jak niewiele na Stokach jest nawierzchni pokrytych 
> bitumiczną nawierzchnią. I tak: cały odcinek ulicy Pomorskiej (liczącej ponad 
> 11 km, najdłuższej w naszym kraju!), która połowicznie należy do Stoków, 
> właściwie stanowi ich granicę. 
> Poza tym odcinek Skalnej od Juhasowej (która właśnie Skalną łączy z Pomorską) 
> do Henrykowskiej.
> Henrykowska od Jędrowizny do Pomorskiej.
> Najnowsza w tej okolicy nawierzchnia asfaltowa (bowiem wylana dokładnie dnia 29
>  
> września 2005 roku) na ulicy Dębowskiego, od wysokości przedszkola przy 
> Wichrowej do zbiegu Jędrowizny, Henrykowskiej i Potokowej (dalsza część 
> Dębowskiego, prowadząca do ogródków działkowych, w stronę ulicy Bronisława 
> Czecha, została utwardzona, ale nie wyasfaltowano jej całkowicie).
> Całkowicie pokryta asfaltem jest ulica Zbocze, podobnie, jak i jej 
> przedłużenie: Pieniny. Giewont wyasfaltowany jest tylko od Pomorskiej do Zbocza
>  
> {w okolicach studni, gdzie znjduje się studnia głębinowa z niemal najlepszą 
> wodą w Łodzi, po którą przyjeżdza wielu mieszkańców Łodzi). Natomiast na 
> odcinku od Telefonicznej do Brzezińskiej został utwardzony w roku 2006, jednak 
> ta nawierzchnia nie była należycie stabilną. I pod wpływem użytkowania przez 
> auta oraz zjawisk atmosferycznych, szczególnie mrozów w zimie, bardzo się 
> zniszczyła już po pierwszych kilku miesiącach.
> Asfalt jest też na ulicy Krokiew w pobliżu podstawówki. Kolejną ulicą o takiej 
> nawierzchni jest Janosika od Pszczyńskiej do Brzezińskiej. 
> Pszczyńska z asfaltem jest od Krokusowej do Chmurnej. Krokusowa posiada 
> rozmaitą nawierzchnię, w zależności od miejsca. Asfalt jest od Pomorskiej do 
> Pszczyńskiej, potem na odcinku do Telefonicznej go nie ma, aby znów był do 
> końca, czyli skrzyżowania z ulicą Bronisława Czecha. Telefoniczna wyasfaltowana
>  
> jest od torów kolejowych do Giewontu, z małą przerwą w okolicach Janosika, 
> gdzie tory tramwajowe zmieniają stronę drogi, a przy nich droga wyłożona jest 
> kamieniami. Asfalt jest także przy terenie wodociągów na odcinkach ulic 
> Lawinowej i Chmurnej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się