• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Augustyn  napisał(a): 

> Pytanie, czy to takie proste jest...
> Widzisz system "dłużnego" pieniądza działa jednak od lat kilkudziesięciu. Banki
> kreują nowy pieniądz (pieniądz jako dług, a nie wartość) nie od wczoraj. 
> Z kolei pieniądz oparty na złocie też swoje wady miał.
> Dopóki wytwarzamy więcej i więcej towarów i usług, dopóty system ma szanse się
> kręcić (choć sam przyrost dóbr nie musi nas uratować od katastrofy)
> W Skandynawii już postuluje się konieczność podwyższenia bankowych zapasów
> (czyli zasobów właściciela i depozytów bankowych) w relacji do ilości nowego
> pieniądza (kreowanego każdorazowo wtedy gdy bank udziela Ci kredytu).
> Efekt domina (motyla jak wolisz) może się pojawić, ale nie musi.
> Jakoś na dniach rząd Kataru zaczął kupować po kawałku banki, które znalazły się
> w kłopotach. Wschód pompuje więc w Zachód pieniądze, które zarobił i oszczędził
> .
> Motyla można więc ukatrupić zanim zacznie  merdać skrzydełkami.
> Nikt nie wie, jak na tzw. światową gospodarkę mogą dziś wpłynąć Chiny i Indie. 
> Zamieszanie jest spore, system działa na wariackich papierach, katastrofa może
> nadejść, ale nie musi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się