• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Galadriela  napisał(a): 

> Posty na tym forum chyba sa odbiciem proporcji w ankiecie - wydaje mi sie, że
> więcej jest tych, którzy w jakiś sposób byli/są umoczeni w "trójkąty". A to
> jednak jest żałosne i wszystkim im współczuję. 
> 
> Nie można mówić o prawdziwym szczęściu, kiedy krzywdzi się kogoś innego. Czasem
> żonę/męża, czasem dzieci, czasem wszystkich razem. Może czujecie zadowolenie,
> może nawet czasami da się to nazwać szczęściem - "nie jestem sam/a, komus na
> mnie zależy, dla kogoś jestem ważna/y". 
> 
> Ale prędzej czy później - jestem pewna - odzywa się w człowieku jego poczucie
> przyzwoitości/sumienie/Superego - nazwijcie to sobie jak chcecie. I wtedy
> przestaje być tak wygodnie w tym wszystkim. A jeśli kogos sumienie czy to całe
> Superego ani trochę nie zaczyna swędzieć, to właściwie tym gorzej dla niego. 
> 
> A tak jeszcze na marginesie - szczęśliwe (i NIE ZDRADZAJĄCE SIĘ!) związki są
> możliwe! Istnieją. Szkoda mi tych wszystkich, którzy nie mieli szczęścia takich
> spotkać. Ja znam ich sporo, z moim własnym włącznie (a więc nie tylko z
> opowieści). No, ale to już jest kwestia wartości, które człowiek w sobie nosi..
> .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się