• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mycch  napisał: 

> Cytat z jednego z wielu forów (artykuł o chłopaku, który nie chciał wsiąść do s
> amochodu, i żyje) 
> 
> ---
> "Do wszystkich nastolatków, którzy to czytają - Ten młody człowiek wykazał się 
> nadzwyczajną dojrzałością i wyobraźnią i dzięki temu żyje. Przeżyje kolejne dni
> , miesiące, lata u boku swoich najbliższych, pójdzie na studia, pozna dziewczyn
> ę, ożeni się, spłodzi dzieci, będzie cieszył się wspaniałymi chwilami, których 
> zabici w wypadku nie dostąpią. Zapewne kiedy odmówił wejścia do przepełnionego 
> pojazdu kierowanego przez pijanego kolegę, został przez nich uznany za "frajera
> " "lamera" itp. Jak wielu z was boi się tego co powiedzą i pomyślą o was wasi r
> ówieśnicy. Nie jesteście wcale buntownikami lecz niewolnikami własnych wizerunk
> ów, tego jak postrzegają was inni, boicie się łatki "nieudacznik", tego że ktoś
>  z waszych rówieśników może was nie akceptować. Do czego to prowadzi, pokazała 
> ta tragedia. Wystarczyło się wykazać nieugiętym kręgosłupem moralnym, siłą duch
> a a wtedy nic by się nie stało. Ci ludzie zniszczyli sobie najlepsze lata swoje
> go życia, naznaczyli bliznami swoją najbliższą rodzinę, w jednej chwili zmienil
> i błogą rzeczywistość w jakiej żyli w najgorsze piekło."
> ---
> 
> Popatrzcie na swoje życie... Ile w nim jest Was, tych z prawdziwym Ja, a ile cz
> łowieka, który postępuje wbrew sobie z obawy przed oceną otoczenia? Zastanówcie
>  się czy to otoczenie, o którego akceptację zabiegacie czasami w sposób nawet w
>  waszej ocenie głupi, czy to otoczenie ma Wami rządzić? Kim jesteście - sobą cz
> y "kimś, kim wydaje mi się, że ktoś by chciał bym nim był"? Żyjecie czy gracie 
> rolę?
> 
> To temat do przemyśleń nie tylko dla bardzo młodych, którzy dopiero wchodzą w ż
> ycie. Wśród dorosłych jest bardzo dużo zniewolonych, żyjących "pod dyktando". S
> tarszym trudno z tego zniewolenia wybrnąć, czasami już się nie da. Młodzi mają 
> jeszcze czas, by nie zabrnąć w ślepą uliczkę, która nazywa się "żyję czy udaję?
> ".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się