• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

cabernet.merlot  napisał: 

> Gość portalu: była bezrobotna  napisał(a): 
> 
> > Niezupełnie. 
> > Oznaczać też może, że ryzyko jest zbyt duże. 
> > Nie czytałeś artykułów na ten temat? Jak polskich niewolników pilnują uzb
> rojeni
> >  
> > strażnicy, pilnując zwłaszcza, żeby na policję nie donieśli?
> >
> 
> Za granica to trzeba znac _jezyk_, zeby moc sie porozumiec nie tylko
> z jakims tam nadzorca na polu, i wiedziec jak sie komunikowac z miejscowymi
> instytucjami gdy sie wejdzie w konflikt z takim pracodawca.
> Dzieki jezykowi mozna n.p. dowiedziec sie co nieco o sprawkach
> takiego pracodawcy od miejscowych (takze od mediow)
> Gagatek moze juz byc niezle oslawiony w okolicy a cudzoziemcy
> moga o tym nic nie wiedziec.
> 
> Najtrudniej z tym jest u wyjezdzajacych po raz pierwszy i liczacych
> na to, ze jezyka to oni sie naucza na miejscu, "ze sluchu".
> No, juz tam ich naucza, "ze sluchu".
> 
> Ich problemem jest to, ze dotra tylko do najgorszego elementu,
> gdyz tylko taki bedzie sie nimi interesowal.
> Jeszcze wiekszym problemem jest to, ze nie beda potrafili
> odroznic elementu lepszego od gorszego, nie beda wiedzieli kto jest
> kto i co to za gagatek. Bedzie im sie wydawalo, ze jakis mafioso,
> ktory tam sie poobijal ze 2-3 lata to miejscowy (bo tak "swietnie"
> mowi po hiszpansku)
> 
> 
> Trzeba tez znac miejscowe instytucje i wiedziec gdzie ich szukac
> (do tego potrzebny jest oczywiscie jezyk) Jezyk powinien byc miejscowy
> by mozna sie porozumiec jako tako z kazdym.
> Jezyk miedzynarodowy, taki jak angielski nie wystarczy.
> Jest dobry dla turystow albo specjalistow, ktorym potrzebni sa tylko
> tacy, ktorzy tez ten jezyk znaja.
> 
> Potrzebna jest tez pewna ilosc pieniedzy by w razie czego moc sie uniezaleznic
> od takiego pracodawcy. Pieniadze i paszport moga byc ukradzione.
> Dlatego lepszy by byl jakis wynajety schowek w banku czy innymi
> miejscu (moze sie umowic kilka osob by pokryc koszty) 
> i koniecznie metoda natychmiastowego kontaktu z rodzina 
> na sytuacje naglego zagrozenia odporna na brak pieniedzy czy paszpotu
> czy nawet utrate telefonu komorkowego.
> Moze to byc jakas miedzynarodowa karta prepaid z darmowym numerem
> dostepu i wystarczajaca iloscia oplaconego czasu, telefon typu "collect", skype
> ,
> e-mail. Taka osoba powinna miec ustalona metode otrzymania pieniedzy na powrot
> i wiedziec gdzie je moze szybko odebrac.
> 
> Najlepsza w tej roli bylaby jakas uczciwa, nie zlodziejska, instytucja,
> wiec lepiej prywatna dobroczynna lub nawet platna w rozsadnych granicach, niz
> panstwowa, bo panstwo, to wiadomo, zlodziej na zlodzieju i zlodziejem pogania.
> 
> Jest jednak grozba, niezaleznie od tego, ze moze byc trudno tyle warunkow
> spelnic, ze jesli ktos moze sie tak zabezpieczyc czy byc przez kogos
> zabezpieczony, to moze przestac odczuwac skomplikowanie swojej sytuacji
> i czuc sie zbyt pewny siebie, a wskutek tego poddac sie (skwitowac) pod 
> byle presja (jest przeciez zabezpieczony). 
> Wtedy oczywiscie potrzebuje od kogos pieniedzy, potem ich nie ma z czego oddac 
> i na nastepna eskapade juz nie bedzie mial ich skad wziac, bo kto pozyczy
> takiemu, kto jezdzi i wraca z niczym?
> 
> Taki sposob myslenia, niestety pojawia sie dosc czesto.
> Niektorzy ludzie, ktorzy n.p. wykupia sobie czlonkowstwo w AAA
> natychmiast zapominaja zatankowac na czas, bo 
> skoro ich ktos zabezpiecza na okazje awarii
> to mozna nie bac sie spodowodania awarii samemu.
> 
> Tacy, ktorzy maja dobre ubezpieczenie zdrowotne albo samochodowe, zaczynaja sie
> leczyc na wszystko, na co choruja i nie choruja albo obijaja samochod 
> o to co im stoi na drodze bo "ubezpieczenie placi".
> A potem, skladka rosnie i klnie sie system.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się