• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: rita  napisał(a): 

> Bardziej jestem jeszcze pod wrażenim wczorajszego treningu , jeszcze niegdy nie
>  
> widziałam tyle siły tkwiącej w dzieciach. Wystarczyło , że trzech chlopaków ze 
> starszej klasy przyszlo nas oglądać.
> A że nie mieli pojęcia o tenisie więc z chęcią się przyłączyli do zabawy. 
> Zaproponowali zbieranie piłek, ale jeden okazał się bohaterem i zaproponował 
> łapanie piłek uderzanych najpierw przez tomka.
> I od tego się zaczeło. Tomek z forhendu miał krosować, a chłopaki mieli te 
> piłki łapać i kiedy zobaczyli pierwszy strzał tomka to ledwo unikneli 
> trafienia , a co dopiero złapania i tak staki na celowniku tomka, a tomek nie 
> żałował siły , było całkowite bombardowanie, prawie każda piłka była asem, a 
> chłopaki padali z zachwytu.
> Póżniej mówię do tomka - tomek podejdż do siatki , jeszcze parę smeczów 
> pokażesz chłopakom. Chłopacy - tak, tak i sobie stoją spokojnie na moim polu. 
> Więc podaję loba a tomek z całej siły, łup, a chłopaki uciekają w popłochu. 
> Najlepszy moment był kiedy mówię do tomka - teraz smeczuj na tego w czerwonej 
> koszuli i buch - cel, póżnie na innego i znów cel ubity. Wszyscy się wybornie 
> bawili, a ja szczególnie.
> Następne wiadro piłek wystrzelała daria, szczególnie pokazała im bekend, nie 
> była gorsza od tomka i smeczyk też niezły, pokazała siłę. To był najpiękniejszy
>  
> mój trening, cały czas o nim myślę, bo jak cofnę się rok w tył to kolosalna 
> różnica, żeby tylko to wyszło w grze na punkty.
> 
> Przeczytałam Staffa ale nie jestem zachwycona, tak jak następną książką po 
> Wilku stepowym, Adam Wiedemann Sęk Pies Brew- autor nominowany kiedyś do Nike 
> za Wszędobylstwo porządku.
> Ale, żeby nam nie było nudno to przytocze wam urywki recenzji ksiązki p. 
> Masłowskiej już w innym stylu , bardziej bojowniczym i waleczno sportowym
> Kontrowersyjny tutuł książki Wojna polsko- ruska pod flagą biało czerwoną.
> "Ksiązka została okrzyknięta powieścią dresiarską, jednak proponuje termin 
> telenoweli dresiarskiej, gdyż czytanie tej książki jest aktem despweackim 
> podobnym do oglądania telenoweli.
> Wspólną cechą telewizyjnych seriali brazylijskich i dzieła Masłowskiej jest 
> wszechobecne eksponowanie wątków miłosnych oraz nieubłagana nuda. Tak więc 
> gdyby nauda potrafiła zbijać, przeczytanie Wojny równałoby się wyrokowi 
> śmierci. Paradoksalnie, najciekawszy wydaje się pogrzeb psa, a przypadkowy 
> sposób kochania jest zdecydowanie bardziej odrażający, niż pouczający.....
> A Masłowskiej do Owidiusza jest tak daleko, jak mnie do gloszenia peanów na 
> cześć tej ksiązki. Możemy pogratulować pisarce wnikliwego zmysłu 
> obserwacyjnego, który odpowiedział autorce, że wszystkich ludzi można 
> zaszufladkować. Nawet przypadkowo spotkanej Ali mozna przypiąć karteczkę - 
> dziewczyna z dobrego domu - i tylko dla tego, że nie pije , nie pali , nie 
> współzyje przed slubem. Czyżby ten wybitny zmysł obserwacyjny wynikał z 
> autopsji pisarki, która jest tak bezbłędzna w ocenianiu innych ludzi ?
> Jeżeli dodamy niczym nie umotywowane dyskursy filozoficzne Massłowskiej o 
> istocie bytu odniesiemy wrażenie, że omawiane dzielo jest nie tylko nieudaną 
> zlepką różnych stereotypów, lecz również fatalną próbą odzwierciedlenia życia 
> subkultury dresów. Nie będę dużo pisała ale wniosek jest jeden , dedykuję  go 
> mojemu najbardziej ulubionemu pisarzowi Panu Jerzemu Pilchowi, jako że, to on 
> zachwycił się tą twórczością tak, jak najlepszym meczem piłkarskim stoczonym 
> między Wisłą a Cracovią :
> No więc Panie Pilch i jd ;)
> Bóg wszystkim wybaczy , Cracovia nikomu !
> Literatura może wybaczyć chyba wszystko, prócz nudy !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się