• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

totempotem  napisała: 

> Sylvio
> Irytujący jesteś z tym swoim argumentowaniem i do pewnego momentu byłam w 
> stanie to tolerować ale w tej chwili stwierdzam, że ty jakiś conajmniej 
> niemądry jesteś...jak już brak Ci argumentów to wymyślasz takie bzdury, że się 
> w głowie nie mieści...KTO !!! Ci tutaj napisał o polowaniu na pieszych na 
> sciezkach rowerowych ???
> Nadinterpretujesz słowa i robisz z igły widły...
> Piszemy tutaj o głupiutkim pieszym, który pcha się nagle na ścieżkę rowerową a 
> potem ma pretensje do rowerzysty, że tamten go strofuje albo na niego 
> najechał...
> Na ścieżce rowerowej pieszy NIE MA pierwszeństwa, ma obowiązek ustapić 
> rowerzyście...na dobrą sprawę jak dla mnie, skoro już przepisy drogowe 
> przerzucamy na ściezki rowerowe, to pieszy idący po ścieżce powinien poruszać 
> się jej lewą stroną a jak widzi rower jadący z naprzeciwka to powinien zejść ze
>  
> scieżki...
> 
> Irytujące w Twoim sposobie wypowiedzi jest powtarzanie wkoło tego samego...już 
> ustaliliśmy, że są miejsca na ściezce, na których pieszy ma pierwszeństwo a 
> rowerzysta powinien zbliżając sie do nich zachować ostrozność... tam gdzie są 
> pasy pieszy ma pierwszeństwo, ale tam gdzie drogi się przecinają a pasów nie ma
>  
> już NIE i włażąc tam musi liczyć się z ustapieniem pierwszeństwa rowerzyście...
> 
> Zamiast biegać po ścieżkach rowerowych przenieś się może na jezdnię...kodeks 
> drogowy Ci na to zezwala tam gdzie nie ma chodnika...
> 
> "> ok, nie jestem ekspertem prawa drogowego"
> rzeczywiście to chyba jedyny punkt, w którym się z Tobą całkowicie 
> zgadzam,...popis umiejętności już dałes...ile zapłaciłeś za prawo jazdy i za 
> którym razem który egzamin zdałeś ???
> 
> 
> "Dziwnie jestem > pewnien, że w razie wypadku dostaliby mandat za edostosow
> anie 
> prędkości do > warunków jazdy."
> I tu się bardzo mylisz...czym innym jest rozjechanie pieszego na pasach, nawet 
> jeżeli nagle wtargnął, wtedy rzeczywiście może mieć kierowca problem...ale przy
>  
> nagłym wtargnięciu pieszego na jezdnię, gdzie nie ma przejścia dla pieszych to 
> już inna bajka...wszystko zależy od okoliczności i czy kierujący pojazdem miał 
> możliwość oceny, że pieszy to zrobi...kierowca ma obowiązek zrobić wszystko aby
>  
> uniknąc wypadku i nie może stawać dęba na środku drogi (gdzie nie ma pasów, 
> zebyś się znowu nie doczepił) powodując tym zagrożenie dla jadących za nim, 
> tylko dlatego, że jakaś babka stoi przy krawężniku i może wejdzie a może nie...
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się