• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

totempotem  napisała: 

> "> nie, piszemy tu o Ursynowie, gdzie mieszka 200 tys ludzi, w znakomitej 
> > większości pieszych. I różne mogą byc powody "wtargnięcia" pieszego na śc
> ieżke
> > 
> > rowerową, nie tylko jego głupota. natomiast interpretacja prawa polegając
> a na 
> > tym, iż robię coś bo mam do tego prawo czy pierwszeńtwo jest bardzo 
> > ograniczona"
> 
> nawet jeżeli wtargnięcie na ścieżkę b ędzie z powodu innego niż głupota, to nie
>  
> można winić rowerzysty za wjechanie w tyłek w miejscu, gdzie pieszy nie ma 
> prawa bezwarunkowo się tam pchać...
> Z tego co piszesz wynika, że jak jedziesz samochodem,swoim pasem ruchu i ktoś z
>  
> sąsiedniego pasa zajeżdża Ci drogę to Twoja wina, bo nie dostosowałeś prędkości
>  
> do panujących warunków ( ruch uliczny porównuję do ilości mieszkańców), 
> powinieneś jechać wolniej, bo wtedy ten samochód, który Ci zajechał miałby 
> miejsce  żeby wjechać...nie zachowałes nalezytej ostrozności, Twoja wina...
> nie uważasz, że to jakas głupota ???
> 
> "Równie dobrze możesz zimą jechać 90 km/h po oblodzonej drodze. 
> > jeśli ci się uda, to znaczy że miałaś (i inni użytkownicy dróg) szczęście
> . 
> > jeśli nie, to znaczy że nie dostosowałaś się do warunków jazdy. "
> 
> Nie widzę związku z wtargnięciem pieszego na ścieżkę rowerową.
> Wróć do tematu.
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się