• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

silvio1970  napisał: 

> Gość portalu: rowerzysta  napisał(a): 
> 
> 
> > Silvio ma najwyraźniej PoRD w pogardzie albo po prostu czyta, czyta, ale 
> nie
> > potrafi go zrozumieć. Mam propozycję, żeby wyłączyć się z tej dyskusji
> > przynajmniej na jakiś czas (np. do momentu, kiedy to silvio poda, w który
> ch
> > miejscach na ursynowskich ścieżkach panuje strefa zamieszkania) i dać mu 
> więcej
> > czasu na zgłębianie przepisów. Bo szarpie się biedak na forum i czasu na
> > zapoznanie się z przepisami nie ma.
> 
> Absoulutnie nie mam w pogardzie prawa drogowego, tylko w odróznieniu od ciebie 
> staram się je czytać całościowo nie czepiając się wyrywkowych przepisów.  
> Zrozum , że nawet jesli w większosći przypadków na jezdni czy drodze rowerowej 
> uprzywilejowany jest pojazd, to absolutnie nie zwalnia to prowadzących z 
> zachowania ostrozności, a w okolicznosciach szczególnych (pogoda, warunki 
> naturalne, wzmożony ruch)- szczególnej ostrożności.  Tym bardziej nie daje im 
> to prawa to zachowań agresywnych dodatkowo utrudniających ruch na drodze.
> 
> Ponadto mając na uwagę fakt, że pieszy jest szczególnym uczestnikiem ruchu 
> drogowego, kodeks drogowy ( i nie tylko) daje mu szczególną ochronę.  A 
> szczególność ta kolego wynika z dwóch rzeczy.  Po pierwsze kolizja z udziałem 
> pieszego wiąże sie potencjalnym ubytkiem na jego zdrowiu, i tu wchodza nie 
> tylko przepisy prawa drogowego ale i k.k czy k.c.  Po drugie: pieszy, w 
> odróżnieniu od prowadzącego pojazd, co do zasady nie jest uczestnikiem ruchu 
> drogowego.  Staje sie nim dopiero w określonych okolicznościach, których nie 
> zawsze musi byc świadom.  Ty zaś wyjeżdżając rowerem na miasto, od razu stajesz
>  
> się podmiotem prawa drogowego.
> 
> W praktyce wyglada to mniej więcej tak: jesli wjedzieswz mi w d... na ścieżce 
> rowerowej w wyniku czego doznam np. złamania kości ogonowej to sprawa będzie 
> najparawdopodobniej wyglądała tak.  Ja dostanę mandat za przebywania na drodze 
> rowerowej w miejscu niezdozwolnym, ty zaś mandat za niezachowanie ostrożnosci 
> (i prosze nie próbuj ludziom wciskac ciemnoty że byłoby inaczej).  Potem 
> skaładam pozew cywilny, w którym żądam zadośćuczynienia za doznany uszczerbek 
> na zdrowiu oraz straty związane z nimożnością wykonywania pracy zawodowej.  W 
> swoim orzeczeniu sąd, oprócz przepisów prawa drogowego z pewnością weźmie pod 
> uwagę inne okoliczności, takie jak: pogoda, położenie i oznakowanie ścieżki, 
> przyczyny dla których się na niej znalazłem oraz przedsięwziete przez strony 
> zdarzenia środki ostrożniości.  I wedle swojej oceny sytuacji pozew oddali bądź
>  
> zasądzi jakąś kwotę w formie zadośczuczeniania lub nawiązki.  Oczywiście gdybym
>  
> w wyniku zdarzenai poniósł śmierć na pewno nie skończyłoby się to na mandacie. 
> 
> Dziwię się uporowi z jakim promujesz bezmyślną i chamską jazdę przez środek 
> największego w Polsce osiedla.  Przy okazji utwierdzając garstkę rowerowych 
> przygłupów, że ta ściezka jedynie do nich należy.
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się