• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

totempotem  napisała: 

> Mylisz się...brałam udział w wypadku...
> pijany rowerzysta jechał drogą, nie zachowywał się zgodnie z przepisami (jechał
>  
> pod prąd)i wjechał na samochód...zginął, nie na miejscu ale na drugi dzień...
> nie było mandatu, nie było nawet pouczenia dla kierowcy, bo kierowca jechał 
> zgodnie z dozwoloną na tej drodze prędkością i hamował w momencie gdy pijany 
> rowerzysta wyjechał na srodek jezdni...
> sprawa została umorzona...
> dowiadywałam się jak by to było, gdyby miał ciężki uszczerbek na zdrowiu...nic 
> by nie było, ponieważ znalazł się tam gdzie być nie powinien i nie ma prawa do 
> żadnych roszczeń wobec kierowcy gdyż winy kierowcy nie stwierdzono.
> 
> rowerzysta na drodze wobec samochodu osobowego tez nie ma szans i można to 
> porównać do pieszego na ścieżce rowerowej kontra rower...
> pieszy znalazł się tam gdzie być nie powinien,a jezeli już jest to nie ma 
> pierwszeństwa i to pieszy musi zachować ostrożność...gdyby dosżło do wypadku to
>  
> rowerzysta może domagać się odszkodowania, bo winy rowerzyty nie stwierdzono...
> 
> Po co od razu łamać Ci kość ogonową...mocny kop spychający Cię ze ścieżki 
> dodatkowo wzmocniony pędem jazdy, spowoduje, że już następnym razem tam się nie
>  
> znajdziesz ...
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się