• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

jaromir_gazy  napisała: 

> Wczoraj przysłuchiwałem się bardzo ciekawemu przebiegowi spotkania 
> właścicieli miejsc parkingowych w parkingu Surowieckiego-Południe 
> czyli naprzeciw stacji CPN. Z jednej strony zdenerwowani znacznym 
> podniesieniem opłat właściciele, z drugiej strony cały zarząd i 
> przewodniczący RN, M. Nizielski. Dziwne, że pojawił się on, który 
> nie mieszka w naszej spółdzielni a nie któryś z członków RN z Jarów, 
> choćby przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów, pan Z. 
> Czerwiński. 
> Na początku oczywiście prezes Sołtysiak raczył zauważyć moją 
> obecność jako osoby nie posiadającej miejsca w garażu. Ale zebrani 
> te osobiste wycieczki zignorowali i jak się okazało później, i beze 
> mnie dal onii ostro popalić zarządowi i Nizielskiemu. 
> Zarząd oczywiście znaczny wzrost opłat za miejsca parkingowe 
> przypisał ostatnim podwyżkom wprowadzonym przez władze miasta i 
> chyba liczył na naiwność zebranych. Bo szybko okazało się, że ów 
> wzrost jest spowodowany przypisaniu parkingowi znacznego obszaru 
> gruntu, nawet z sąsiednim pawilonem mięsnym, śmietnikami i połową 
> nasypu między parkingiem a budynkami przy ul. Puszczyka. Oczywiście 
> winą za to obarczono właścicieli miejsc w garażu, bo... w 
> odpowiednim czasie nie protestowali, gdy proponowano takie a nie 
> inne ustanowienie nieruchomości. Ktoś zaproponował wobec tego 
> wystąpienie do miasta albo o zmniejszenie opłat albo o oddanie 
> gruntu wokół garażu. Oczywiście ze strony zarządu od razu podniósł 
> się lament, ze tego nie da sie zrobić, że istnieją jakieś 
> niebezpieczeństwa itp. 
> Ale potem zebrani zaczęli wyciągać zarządowi inne grzeszki - 
> znacznie zawyżone opłaty za sprzątanie garażu, brak jakichkolwiek 
> remontów i konserwacji pomimo wnoszenia opłat na fundusz remontowy, 
> licznych usterek technicznych, nieróbstwa pracowników spółdzielni 
> itp. Przy okazji okazało się, że fundusz remontowy uzbierany przez 
> drugi parking - przy Pięciolinii został ....zużyty na aktualnie 
> odbywające się zadaszenie, co wprowadziło w osłupienie jedną z 
> właścicielek miejsca na tym parkingu. Coś tam mętnie tłumaczyli 
> przedstawiciele zarządu, ale nie przekonało to chyba zebranych. A 
> gdy już usta otworzył M. Nizielski, któremu wcześniej brak 
> zamieszkiwania w naszych zasobach zarzucił jeden z zebranych, to 
> zdenerwowało to wyraźnie ową zszokowaną właścicielkę z parkingu 
> Pięciolinii, która chciała coś powiedzieć. I wówczas jak zwykle pan 
> Nizielski się obraził i zrezygnował z uczonych wywodów, że sprawa ma 
> co najmniej dwa oblicza jeśli nie więcej. 
> W każdym razie nic chyba nie ustalono poza tym, że pan prezes stał 
> się nagle bardzo otwarty na wszelkie propozycje wyczuwając chyba, że 
> tym razem zarząd przeciągnął strunę i tak łatwo jak z innymi 
> spółdzielcami tym razem nie pójdzie. Zwłaszcza, że garażowicze 
> zjawili się z prawnikiem, który kilka razy "na perłowo" załatwił 
> wiceprezesa S. Ożarowskiego. Ponadto chyba na ich czele stoi babka 
> dość dobrze orientująca się w tajnikach zarządzania 
> nieruchomościami. 
> Mnie tylko zastanawia, jak szybko garażowicze dojdą do wniosku, że 
> podobne sprawy jak z ich garażem, tylko na znacznie większą skalę, 
> mają miejsce z ich mieszkaniami.
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się