• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Regina   napisał(a): 

> Sprowadziłam się na Ursynów 27.12.79. Kawał czasu. Miałam jedyny sklep, taki 
> woda, mydło i powidło, przy Ciszewskiego. Tam mieściła się też administracja. 
> Wielką kałużę przy Onkologii pamiętam, bo syn łowił tam karasie i traszki. 
> Przez tę żywiznę musiałam założyć akwarium. 
> Czy pamiętacie, że wszystkie domy wyglądały jednakowo? Przez to kiedyś, 
> wracając do domu taksówką( o 22.00) do własnego mieszkania dotarłam o 2.00 nad 
> ranem. Ani ja , ani kierowca nie mogliśmy znaleźć ulicy i mojego budynku. W 
> ogromnej desperacji przypomniałam sobie, że jak oglądałam budujący się dom to 
> lokalizowałam go po trakcji elektrycznej na obecnej ul. Pileckiego. Tym 
> sposobem, ledwie żywa trafiłam na własne cztery kąty.
> Kiedyś chciałam sobie skrócić drogę do domu od przystanku przy Ciszewskiego. 
> Przed budynkami na dybowskiego było błotol Myślałam, że zamarznięte na amen, 
> ale nic złudniejszego. Weszłam na nie  i........... do domu przyszłam na 
> bosaka, bo jeden but został tam na zawsze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się