• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Tadeusz Pabisiak  napisał(a): 

> OŚWIADCZENIE 
> Oświadczam, że nigdy nie byłem ani tajnym, ani jawnym 
> współpracownikiem SB. Czytajac w załączonym linku rewelacje na swój 
> temat byłem nimi o tyleż zaskoczony, co ubawiony. Nawet przez myśl 
> mi nie przyszło, że moja skromna osoba wzbudzała aż takie 
> zainteresowanie PRL-owskiej bezpieki. Nigdy też nie zaglądałem do 
> akt SB. Gdy to uczynię - ustosunkuję się szerzej do tekstu pana Zb. 
> Bereszyńskiego. Teraz tylko dodam, że autor przytacza (poza donosem 
> wyraźnie wrogo do mnie nastawionego informatora o pseudonimie 
> TW "Piotr") niezweryfikowane konfabulacje ówczesnego pracownika SB, 
> który chcąc się wykazać, notował luźne rozmowy kawiarniane przy 
> piwku (prawdopodobnie w ówczesnym Klubie Związków Twórczych)lub inne 
> publiczne wypowiedzi aby następnie przekazać je przełożonym, jako 
> meldunki rzekomego Tajnego Wspłpracownika "Marek", którego w 
> rzeczywistości nigdy nie zwerował. Jak z tekstu wynika - nękającemu 
> mnie przed ponad ćwierć wiekiem ubekowi był taki sukces potrzebny, 
> gdyż wkrótce awansował. Nie mógł więc przyznać się do porażki, jaką 
> była bez wątpienia moja odmowa współpracy pomimo wielu nacisków. 
> Jeżeli więc na takich filarach opierał się tamten ustrój, to nie 
> dziwi że tak nagle legł w gruzach. 
> Za swoją niezależność zapłaciłem wówczas wysoką cenę, co jestem w 
> stanie udowodnić. Nie pozwolę więc bezkarnie szargać mojej 
> reputacji, gdyż odmawiając współpracy stałem się ofiarą szykan ze 
> strony tych służb PRL i innych urzędów, nad którymi miały one 
> kontrolę. Całe życie byłem przeciwnikiem komuny, a wolność i 
> niezależność traktowałem jako wartości nadrzędne. Potwierdzeniem 
> niech będzie fakt, że pracując przez 4 lata na etacie dziennikarza 
> Trybuny Opolskiej będącej wówczas organem PZPR, pomio nacisków nigdy 
> nie zapisałem się do tej partii. W konsekwencji zostałem zwoniony. 
> Na koniec dodam, że o tamtych traumatycznych wydarzeniach 
> opowiadałem wielokrotniena znajomym, w tym również osobom, które 
> pełnią dzisiaj funkcje publiczne we władzach samorządowych.
> Pozostaje tylko żal do pana Zbigniewa Bereszyńskiego, że nie zadał 
> sobie trudu zweryfikowania u żródła esbeckich wypocin sprzed ponad 
> ćwierć wieku, które traktuje jak prawdę objawioną, podobnie zresztą 
> jak oczerniający donos na mój temat TW "Piotra". Aż wierzyć sie nie 
> chce, że tak doświadczony badacz archiwów IPN bezkrytycznie "kupił" 
> wpisaną przez SB-ka do raportów bajeczkę o "barierze psychicznej" 
> mającej uzasadnić brak jaskichkolwiek pisemnych donosów TW Marka 
> oraz brak jakichkolwiek pokwitowań pieniędzy za współpracę. O dziwo
> okazuje się, że osoba "pazerna na pieniadze i potrafiąca dbać o 
> własne ingeresy" - wbrew jakiejkolwiek logice - sukcesywnie odmawia 
> porzyjęcia zapłaty. 
> Panie Zbigniewie. Przecież to się przysłowiowej kupy nie trzyma! 
> Widać gołym okiem SB-cką manipulację. Różnica między nimi a Panem 
> polega tylko na tym, że oni w komunistycznej Polsce te bzdury 
> wpisywali do papierów żeby zasłużyć na awans i zamykali je w 
> biurkach, a Pan już z wolnej Polsce je gloryfikuje i rozpowszechnia. 
> Proponuję najpierw logicznie pomyśleć, a potem dopiero coś 
> publikować. Myślenie nie boli.
> Jestem dziwnie przekonany, że usłyszę od Pana - i przeczytam również 
> w tym miejscu - zwykłe słowo przepraszam.        
> 
> Tadeusz Pabisiak 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się