• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

pan-pin-gwin  napisał: 

> brawo "al" - chłopie otwieraj szybko oddział firmy w Warszawie  - masz tu wielu
>  
> spragnionych profesjonalizmu klientów (ze mną pierwszym).
> 
> Ludzie są jak krowy w takiej sytuacji - pojawia się pomysł kupna mieszkania i 
> pierwszy telefon do pierwszej lepszej agencji - do której zresztą dodzwaniamy 
> sie niechcący szukając właściciela bardzo korzystnie wyglądającego w ogłoszeniu
>  
> mieszkania, a tam zazwychaj czych cwany agent. Mieszkanie już jest nieaktualne 
> (zapewne nigdy go nie było)ale agent oferuje swoje usługi i pomoc i generalnie 
> już bierze sie do pracy.
> ...i  ludzie poprostu już mają spokój (tak sie im wydaje) bo agencja im szuka, 
> a tutaj gó.. szuka i gó.. nie agencja.
> Pełno jest naciągaczy i cwaniaczków podpuszczających ludzi przejętych całą 
> okropną (mogło by się wydawać) procedurą.
> Ludzie dają się okropnie zmanipulować i wciągnąć w jakieś kretyńskie umowy i 
> układy - bo pan agent był miły i uprzejmy , a nam zazwyczaj brakuje 
> asertywności i nie potrafimy żachnąć się gdy coś śmierdzi.
> 
> Wiem o tym bo sam byłem taką "krową na polu" co mnie jakiś pastuch popychał od 
> mieszkania do mieszkania i karmił mnie jakimiś sloganami że on sprawdza, że on 
> zadba, że wszystko będzie tip-top.
> ...aż się miarka przebrała i przejrzałem na oczy co znaczy kożystać 
> z "agenciaków"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się