• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

emissarius  napisał: 

> xaliemorph  napisał: 
> 
> > Najbardziej kuriozalne są wytłumaczenia gdy pędzący jak dzika świnia moto
> cyklis
> > ta wjedzie w Bogu ducha winnego kierowcę co wyjeżdżał z podporządkowanej 
> to zaw
> > sze powie "wymuszenie pierwszeństwa". 
> 
> W gruncie rzeczy każde nietypowe zachowanie na jezdni stanowi zagrożenie. Jeśli
>  włączam się do ruchu - mam obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i prze
> widywania różnych sytuacji, ale nie da się uwzględnić tego, że w trakcie tego m
> anewru nadleci pocisk z prędkością 160 km/h pod postacią motocyklisty. To troch
> ę tak, jak próba pokonania przejazdu kolejowego bez zapór, na trasie szybkiego 
> pociągu pędzącego 300 km/h.
> 
> Jeśli nietypowo zaparkujesz samochód na jezdni autostrady, albo drogi szybkiego
>  ruchu (np wskutek awarii), w warunkach niedostatecznej widoczności - to nie je
> st kwestią, czy ktoś w Ciebie wjedzie, tylko kiedy to się stanie. Bo stanie się
>  na pewno - tym razem, albo następnym - jeśli lubisz ryzyko. I w niczym nie zmi
> eni tego faktu żałosny trójkącik wystawiony kilkanaście metrów za autem. Każde 
> nietypowe zachowanie na jezdni (np. nietypowy postój, malowanie pasów, wykaszan
> ie trawy, pieszy w nietypowym miejscu, remont itp) - powoduje realne niebezpiec
> zeństwo.
>  
> 
> W odniesieniu do tramwaju - niestety jedyną linią obrony motorniczego w sytuacj
> i awaryjnej są hamulce, których skuteczność może być różna. Inaczej niż kierowc
> y autobusów - motorniczy nie ma żadnej innej możliwości ratowania sytuacji. Tak
>  więc w przypadku tramwaju prędkość powinna być bardzo ściśle dopasowana do... 
> ogólnych warunków, ale nade wszystko do długości wolnego toru, jaki motorniczy 
> widzi przed sobą. Jeżeli więc zgodnie z opinią ekspertów motorniczy rozwinął pr
> ędkość 40-50 km/h - powinien widzieć przed sobą dokładnie taki odcinek wolnego 
> toru, który umożliwiałby wyhamowanie w sytuacji awaryjnej.
> 
> Unikanie tego rodzaju katastrof nie powinno leżeć wyłącznie w gestii zmęczonego
>  monotonią jazdy prowadzącego. A co jeśli zasłabnie? Mam nadzieję, że w końcu k
> toś opracuje układ który nie pozwoli motorniczemu na taki błąd. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się