• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

belle.du.jour  napisała: 

> 
> I to dziecku, którego rodzice sie rozwiedli i które usiłuje jakoś poskładać sob
> ie świat? Przecież ta głupia baba mieniąca się "pedagogiem" usiłowała wcisnąć d
> ziecku (mimo jego protestów), że rodzice go nie kochają bo skoro się rozwiedli 
> to znaczy, że go NIE KOCHAJĄ. Czy może być coś bardziej podłego w stosunku do d
> ziecka, które przecież tu nic nie zawiło. Za to tylko powinna zostać wywalona z
> e szkoły. 
> Wracając do rozwodów.. dla laików (bo akurat moja praca kręci się wokół rozwodó
> w) dodam, że rozwód, sam w sobie, NIE jest największym nieszczęściem dla dzieck
> a (nie mówię tu o stanowisku KK oraz prawicowych psychologów - vide Fundacja Ma
> ma i Tata, publikująca w Gościu Niedzielnym). Najgorszym jest opuszczenie przez
>  rodzica (np. tata znika z życia dziecka bez kontaktu). A co rani dziecko w tra
> kcie rozwodu najbardziej to nie fakt, że rodzice nie mieszkają razem ale to, że
>  jest między nimi konflikt. Im większy konflikt (awantury, zatargi, manipulowan
> ie dzieckiem by alienować drugiego rodzica etc etc), tym gorzej dla dziecka. A 
> dziecko w rodzinie, gdzie ojciec i matka traktują się z nienawiścią i pogardą (
> ale zostają w małżeństwie dla "dobra dziecka") mniej lub jawniej okazywaną też 
> nie jest wcale w lepszej sytuacji. Znam ludzi  tak wychowanych, którzy boją się
>  mieć dzieci lub nawet wejść w poważniejsze związki. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się