• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

atlass  napisał: 

> Już na samym początku, po dojściu Hitlera do władzy, Episkopat Niemiec pozytywn
> ie ocenił faszyzację kraju (konferencja w Fuldzie, 28.03.1933 r.). w przeciwień
> stwie do „bezbożnego komunizmu", faszyzm miał dobre notowania w Watykanie (konk
> ordat z faszystowskimi Włochami). Dlatego przedstawiciele hierarchii kościelnej
>  wezwali niemieckich katolików do uznania nowej władzy. W takiej też przychylne
> j hitleryzmowi atmosferze, 20 lipca 1933 roku podpisano konkordat. Watykan repr
> ezentował wówczas podsekretarz stanu, kardynał Eugenio Pacelli (późniejszy Pius
>  XII), a stronę niemiecką wicekanclerz, Franz von Papen. Konkordat zobowiązywał
>  Kościół m.in. do „popierania lekcji religii w języku niemieckim we wszystkich 
> państwach, w których istnieje mniejszość niemiecka", natomiast nie dawał np. po
> lskiej mniejszości w Niemczech prawa do nauki religii w języku ojczystym. Na pr
> otesty Polaków zamieszkujących Trzecią Rzeszę, którzy specjalnie wybrali się do
>  Rzymu, by zaprotestować przeciwko prohitlerowskiej polityce Watykanu, Eugenio 
> Pacelli odpowiedział, iż „interesy Kościoła wymagają całkowitej germanizacji Na
> dodrza dla umocnienia tam germańskiego katolicyzmu. I dlatego papież przemówi d
> o was po niemiecku, i to w obecności przedstawiciela waszej ambasady, ambasady 
> Trzeciej Rzeszy!" (H. Lehr, E. Osmańczyk, „Polacy spod znaku Rodła", s. 93).
> 
> Nic dziwnego, że Hitler uznał konkordat za swój wielki sukces dyplomatyczny i o
> dtąd przez myśl nawet mu nie przeszło, by miał opuścić Kościół katolicki. W 194
> 1 roku generałowi Gerhardtowi Engelowi oświadczył: „jestem, tak jak wcześniej, 
> katolikiem i nigdy nim być nie przestanę".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się