• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Jolanta  napisał(a): 

> Nie wiem, czy skorzystasz z tego, co piszę, jako, że byłam leczona dopiero raz,
>  nieskutecznie (przerwano w ub. tygodniu) Ponieważ dano mi nadzieję na nową met
> odę, bez interferonu, kolejną batalię rozpoczęłam właściwie od razu, w dniu zap
> rzestania leczenia. 
> Moja dotychczasowa wiedza o hcv to systematyczne bywanie na tym forum, nie zaś 
> informacja lekarza leczącego. Przyczepiłam się do tego ostatniego, jak przysłow
> iowy rzep. Co teraz ze mną będzie, bo nagle zostałam za drzwiami i dotarło do m
> nie, że nie wiem, co mam ze sobą robić w tej sytuacji. Wepchnęłam się z powrote
> m do gabinetu, odczekawszy do ostatniego pacjenta. Nie dam się pozbyć! Wniosek 
> na byłą terapię wypisywała mi pani doktor z oddziału szpitalnego i uważam, że k
> olejny też może sporządzić. Owszem, jestem pacjentką przychodni specjalistyczne
> j na terenie tegoż szpitala. Wizyty tam to nie wiem, czemu służą, żadnego skier
> owania na badania, nic. Okazało się, że kwalifikacja do nowatorskiego leczenia 
> wymaga hospitalizacji i wykonania niezbędnych badań.
> Powlokłam się więc na oddział szpitalny, oświadczyłam utytułowanemu ordynatorow
> i, że z F 4 i tak wysoką, sam to zaznaczył - wiremią, nie mam zamiaru czekać, j
> ak przedtem 2 lata. Na co pan profesor: to przecież nie oznacza jeszcze niewydo
> lności wątroby, no i nie jest pani żółta Znaczy co, nie z Chin, czy nie skośnoo
> ka, wrrr! Jeśli pan sądzi, ze mnie tym pocieszył, jest w błędzie - wypaliłam. 
> Dyskusja, trochę ze łzami, więcej z nerwami, zakończyła się zapisaniem mnie na 
> listę oczekujących na miejsce na oddziale.
> Chciałam jeszcze dodać, że poprzednie leczenie właściwie wydarłam pazurami, wym
> usiłam, nie chciano mi go przyznać, z powodu przeciwwskazania. Byłam z interwen
> cją u Konsultanta Wojewódzkiego. Miałam świadomość połowicznej zaledwie szansy 
> na wyleczenie, mimo to zaryzykowałam, nie chciałam siedzieć bezczynnie. Teraz t
> ez nie zamierzam. 
> Gadus, a Ty, gdzie się leczysz?
> Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się