• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: he, he, he...  napisał(a): 

> piotrus1 napisał: 
> 
> > ja zostawiłem raz u zegarmistrza zegarek na rogu jegielońskiej z wojska 
> > polskiego 9jest razem ze złotnikiem) miała być na jutro było za 4 tygodni
> e ;)
> 
> Piotrusiu - ty Panu Bogu codziennie dziękuj, że to były TYLKO 4 tygodnie. Ja 
> oddałem zegarek w ręce tego "szpeca" z Jagiellońskiej (tuż za skrzyżowaniem z 
> Wojska Polskiego, razem ze złotnikiem) i czekałem... 2,5 miesiąca (niemal całe 
> lato 2003)! Chodziło o wymianę jednej części. Doszło do tego, że ostatni 
> miesiąc nie dawałem się staruchowi zbywać kolejnymi terminami (za 2-3 dni) i 
> przychodziłem CODZIENNIE, choć mi to cholernie po drodze. Facet ma na nazwisko,
>  
> bodajże, Wojciechowski. Już myślałem, że dam na niego zlecenie żołnierzom z 
> jakiejś zaprzyjaźnionej organizacji... Ostrzegam wszystkich potencjalnych 
> klientów przed korzystaniem z "usług" tego żałosnego dziada - tym bardziej, że 
> po jakimś czasie od naprawy zegarek zaczął się spieszyć w tempie 5 minut na 
> dobę (podejrzewam "złotą rączkę" pana W.).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się