• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: ej  napisał(a): 

> Wklejam tekst z Gazety, bo chciałem o tym pogdać a tematu nie ma na Forum. O
> tym, że był podsłuchiwany powiedział m.in zsatępca prezydenta Marek Sobczak -,
> sprawa jest "rozwojowa" bo wiekszość UM i UG i UW ma cetrale które dają takie
> możliwości - zatem ciekawym opinii
> 
> poniżej cytat z Gazety
> 
> Czy prezydent Kołobrzegu podsłuchuje urzędników?
> 
> 		
>  Jolanta Kowalewska 30-06-2006 , ostatnia aktualizacja 30-06-2006 17:14
> 
> - Ma takie możliwości - twierdzi poseł PO Sebastian Karpiniuk, niegdyś bliski
> współpracownik prezydenta. - O, może będziemy mieli lokalną Watergate! -
> żartuje szef komisji rewizyjnej.
> 
> O tym, że prezydent Kołobrzegu ma na swoim biurku telefoniczną centralkę,
> która pozwala na włączanie się do rozmów prowadzonych przez pracowników
> urzędu, poseł Karpiniuk powiedział lokalnej telewizji kablowej.
> 
> - Są osoby, które o tym wiedzą, są osoby, które były podsłuchiwane - twierdzi
> Karpiniuk, teraz poseł PO, a przedtem zastępca Bieńkowskiego.
> 
> Centralka jest formatu A4 i ma 5 cm wysokości. - To, że o wielu sprawach wiem,
> nie oznacza, że podsłuchuję telefoniczne rozmowy - broni się Bieńkowski. - To
> jakaś absurdalna plotka. Tu jest tyle guzików, że nie wiem, który do czego
> służy. Urządzenie zainstalował jeszcze mój poprzednik z SLD pan Bohdan Błaszczy
> k.
> 
> Rzecznik prasowy prezydenta Kołobrzegu Piotr Pasikowski nie ma wątpliwości:
> zaczęła się przedwyborcza walka między PO a PiS. Poseł PO chce zdyskredytować
> Henryka Bieńkowskiego, bo ten w walce o prezydencki fotel może być kandydatem P
> iS.
> 
> Bieńkowski poinformował, że po tym, jak wybuchła podsłuchowa afera, w piątek
> wezwał do siebie pracownika technicznego, żeby mu wyjaśnił możliwości centralki
> .
> 
> - Można wejść "na trzeciego", tj. włączyć się do prowadzonych rozmów, ale nie
> należy mylić tego z podsłuchiwaniem - mówi prezydent Kołobrzegu. -
> Rzeczywiście, urządzenie umożliwia np. prowadzenie telekonferencji czy nagłe
> wezwanie do siebie urzędnika, który akurat rozmawia przez telefon. Jednak gdy
> ktoś włącza się "na trzeciego", to druga strona jest ostrzegana sygnałem.
> 
> Wiesław Parus, radny Platformy Samorządowej i członek PO, wierzy posłowi
> Karpiniukowi. - Przecież pracował z prezydentem Bieńkowskim - mówi.
> 
> Niewykluczone, że sprawę podsłuchu wyjaśni komisja rewizyjna. - Jeżeli radni
> Kołobrzegu stwierdzą, że jest taka konieczność, to będziemy sprawdzać, może
> natrafimy na ślad lokalnej Watergate - z humorem do sprawy podchodzi szef
> komisji rewizyjnej Włodzimierz Dębiec.
> 
> koniec cyt.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się