• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: 85ru  napisał(a): 

> Tak, też uważam, że wydzwanianie i obrażanie dłużników jest poniżające i powinn
> o być jakoś zastopowane.
> Dlatego gdy sam zajmowałem się windykacją to nikt poza jednym telefonem informa
> cyjnym i wezwaniem z dłużnikiem nie rozmawiał, tylko po prostu po uzyskaniu nak
> azu komornik zajmował pensję, a jeśli była za mała to szukał jednostek uczestni
> ctwa, akcji (przy dużych długach opłaca się wysłać zapytania do wszystkich biur
>  maklerskich/funduszy), jeśli dłużnik z racji swojego profilu nie miał w/w lub 
> był gołodupcem i pracował na czarno to ustalało się miejsce pracy, dokumentował
> o fakt pracy, a następnie uświadamiało dłużnika, że albo spłaca, albo pracodawc
> a ma donos i groźbę kary (a wtedy na 99% wykopie dłużnika z roboty), większą tr
> udność stanowiło udowodnienie faktu dostawania części kasy pod stołem, aczkolwi
> ek nie było niewykonalne.
> 
> Tak jak zaznaczyłem na wstępie, nękanie dłużnika bezsensownymi telefonami, pokr
> zykiwanie na niego etc uważam za zdecydowanie niedopuszczalne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się