• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

momy  napisała: 

> bo obecnie nauczycielowi nie wolno już nawet podnieść głosu na smarkacza. O jak
> iejkolwiek karze (nawet symbolicznej) nie ma mowy. A z pewnym sortem dzieci nie
> stety perswazją się nic nie zdziała.
> 
> To system jest chory.
> 
> Tak jak przedmówca napisał: dzieci z zaburzeniami należy kierować obowiązkowo d
> o szkół specjalnych, gdzie zostaną odpowiednio potraktowane. Nauczyciel w zwykł
> ej szkole może albo zająć się naprawą wykręta, albo uczyć. Od nauczycieli wymag
> a się i jednego, i drugiego. Ze szkodą dla przytłaczającej większości.
> 
> Należałoby pozwać ministerstwo o odszkodowanie, za niezapewnienie odpowiednich 
> warunków do edukacji.
> 
> I obowiązkowo przywrócić możliwość karania smarkaczy, gdy na to zasługują. W la
> tach 70. nikomu nie zaszkodziło, jak za wybryki musiał myć korytarz albo pielić
>  grządki pod szkołą.
> 
> I będę powtarzać do upadu: dość dyktatu psychologów. Ludzkość przez tysiące lat
>  sobie bez nich radziła, a odkąd dopuszczono ich do głosu, z roku na rok jest g
> orzej z wychowaniem, czego efekty już widać w najmłodszych rocznikach dorosłych
>  - czy to jako pracowników, czy choćby sąsiadów - kultura zmierzająca do zera p
> od hasłem kultu indywidualizmu.
> 
> Na koniec polecam zeszłotygodniowy artykuł w GW o konfucjanizmie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się