• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ofiara_przemian  napisała: 

> To jest klasa piąta. Jeszcze rok i wyjdzie, jakie są skutki rozpasania tego chł
> opaczka, jak przyjdą egzaminy do gimnazjum. Tylko nauczyciele wiedzą, jakie byw
> ają konsekwencje nieradzenia sobie z elementem, który uniemożliwia prowadzenie 
> lekcji, łobuzuje i wulgarnie odnosi się do otoczenia. Konsekwencje, które ponos
> i potem cała klasa, a co przejawia się w wynikach nauczania. Sama chodziłam do 
> takiej klasy w PRL-u. Był tam jeden pyskaty gnojek i kilku wyrostków kiblującyc
> h po kilka razy w jednej klasie. Coś takiego, jak lekcje nie istniało, człowiek
>  musiał się uczyć w domu, a do szkoły chodził, jak na ścięcie, bo połowę lekcji
>  nauczycielowi zajmowało uspokajanie imbecyli. Albo proszę wyobrazić sobie nast
> ępującą sytuację: ma pan przeciętnie zdolne dziecko, które ma problemy z natych
> miastowym przyswojeniem materiału z takiej choćby matematyki, a na każdej lekcj
> i wymądrza się i dezorganizuje ją bardzo zdolny, ale pyskaty i bezczelny małola
> t, który sam wprawdzie wiedzę przyswaja bardzo dobrze, ale czuje się, jakby był
>  sam na planecie i nie pozwala na przyswojenie tej wiedzy komuś, kto nie jest t
> aki lotny intelektualnie, jak on. Nie wkurzałoby to pana jako rodzica, gdyby pa
> na dziecko skarżyło się, że jeden z kolegów utrudnia mu przyswajanie materiału 
> z lekcji, co pogarsza oceny pana syna lub córki tylko dlatego, że jeden cwaniac
> zek myśli, że jest pępkiem świata? Miałam takich kolegów w podstawówce i liceum
> , lekcje z nimi to był koszmar, potrafili zepsuć nawet najprzyjemniejsze chwile
>  ciągle popisując się, jacy to oni są elokwentni, mądrzejsi od papieża.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się