• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: gość  napisał(a): 

> Cześć już wróciłam
> Pensja nie jest pewna, bo szpitale są zadłużone.
> Nauczyciel też wymaga uprawnień - no tak. Ale te korepetycje?!?!?! Dlaczego 
> uczeń nie jest w stanie nauczyć się materiału na lekcji? Ja większość swoich 
> lekcji wspominam tak: 5 min spóźnienia, 25 min odpytywania, 5 min zapoznanie z 
> tematem i praca domowa. Myślę, że wiele się nie zmieniło. Dlatego jak moje 
> dzieci pójdą do szkoły to nie będę biadolić o łapówkach (korepetycjach) dla 
> nauczycieli, a od razu zapiszę dziecko do szkoły prywatnej. Nie będę wymagać, 
> aby nauczyciel kłaniał mi się w pas, ale by wykonywał rzetelnie swoją pracę. 
> Płacenia czesnego nie uznam za łapówkę.
> Jasne, że nie muszą się tyle uczyć (dlatego pewnie do Twojej mamy przyjechał 
> taki co uznał, że jak śpi to niech śpi- on na pewno poszedł Twoim tokiem 
> rozumowania i po studiach nie kształcił się więcej)lub był na 4 dyżurze z rzędu
>  
> i nie wiedział co robi.
> Czy Ty uważasz, że idąc do lekarza prywatnie dajesz mu łapówkę? Czy też może 
> płacisz za badanie, wypisanie leków, poradę? Bo ja płacę za wizytę i kompletnie
>  
> nie wiążę tego z jakimiś późniejszymi konsekwencjami.
> Tak widziałam wielu lekarzy, którzy nie mają takich luksusów. 
> Dlaczego nie ustosunkowałeś się do pacjenta, który gonił lekarza i na siłę 
> wkładał mu pieniądze?
> Ja wyraźnie uważam, że to nie jest problem pacjenta czy lekarz ma czy nie ma 
> pieniędze- jest to problem rządu. Natomiast naprawdę często (choć oczywiście 
> nie zawsze)to właśnie rodzina pacjenta (dla własnego lepszego samopoczucia - 
> dałem to wymagam)na siłę daje pieniądze. Ja rozumiem, że jak w szpitalu nie ma 
> pieniędzy w sumie na nic to na ile jestem w stanie sama staram się zapewnić 
> najbliższym opiekę, jedzenie, picie, często leki, wenflony i nie obruszam się 
> ale nie daję lekarzowi, pielęgniarce, salowej itp łapówek. Jeżeli jestem 
> szczęśliwa to lubię dawać ludziom ( wszystkim bez wyjątku) jakieś drobne 
> prezenty, które nie mają wartości materialnej, ale emocjonalną. Dlatego tym 
> bardziej jak pomógł w powrocie do zdrowia komuś z mojej rodziny jakiś lekarz, 
> to dostaje odemnie jakiś drobny, ale np bardzo ładnie zapakowany upominek. I 
> nie ma on nic wspólnego z łapówką tylko z wielką wdzięcznością. Nie oczekuję, 
> że będzie mi się ktoś kłaniać w pas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się