• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: lekarz_1  napisał(a): 

> Jak najbardziej, ale dla uspokojenia nastrojow spolecznych raczej niz dla
> kontroli. W taxi bylem nawet pytany, czy jedziemy z kasa czy umawiamy sie!! :)
> (co prawda bylo to w Wawie, ale jednak!!).
> Nie kasa fiskalna rozwiaze problem, ale place i jak (slusznie piszesz)
> egzekwowanie lapowkarstwa.
> Ja od kiedy mam prywatny gabinet to bez kasy fiskalnej wpisuje (nie ja ale moja
> ksiegowa - osoba z rodziny, bez oplat za ksiegowanie) wszystkie wizyty! Ze
> wszystkich rozliczam sie uczciwie z fiskusem. Tak uwazam, ze powinno byc i tak
> robie. Kasa fiskalna mnie obciazy finansowo a nie zwiekszy wplywu do budzetu.
> Ale wiem, ze w wielu gabinetach lekarze zaczna rzetelniej sie rozliczac. Ale to
> nie zmieni korupcji!! Prosty przyklad: czekasz na zabieg chirurgiczny
> (przepraszam chirurgow za skojarzenie), idziesz do gabinetu prywatnego, placisz
> za wizyte np. 100 zlociszy co lekarz rozlicza z fiskusem a w kopercie pod stole
> m
> laduje 10x tyle. Czy ktokolwiek to rozliczy? Czy obecnosci i uzycie kasy
> fiskalnej rozwiaze problem?? NIE! Ale jesli WSZYSCY przestana dawac koperty, to
> co bedzie?? WSZYSCY nagle stana sie rowni wzgledem kolejki oczekujacych i NFZ!
> Czyli jak nie bedzie dajacych to nie bedzie bioracych. Wiem, wiem, moze byc
> odwrotnie: niech lekarze nie biora, to ludzie przestana dawac. 
> Ale wierzcie mi, nigdy nie oczekiwalem (nawet w myslach) aby pacjent dal mi cos
> w lape, malo tego, nie chce tego, bo to stawia mnie w zlej sytuacji, dlatego
> m.in. mam prywatny gabinet, jak ktos chce, to przychodzi prywatnie (w 2005 roku
> 2 pacjentow poprosilo o rachunek za wizyte - zawsze mam bloczek i wydaje). Mimo
> to zdarza sie, ze pacjent wciska pieniadze na sile i to w szpitalu, lapiac na
> korytarzu (w kieszen fartucha), dajac "bilecik" w kwiatach, jako dodatek do
> butelki alkoholu, ect. Lekarze czytajacy forum oraz sami pacjenci - wiecie, jak
> i
> bogaty jest repertuar dzialan. My lekarze naprawde tego nie chcemy!! My chcemy
> zarabiac uczciwe pieniadze normalnie pracujac a nie od 7:30 do 21:00 tyrajac na
> kilka etatow. Ktos na forum smial sie, ze lekarze chce 8 tys. miesiecznie. Ja
> uwazam, ze otrzymanie (netto) 30 zlotych za wizyte pacjenta to rozsadna cena
> (zakladajac, ze aby dobrze leczyc nalezy pacjentowi poswiecic co najmniej 15-20
> minut na wizycie, zwlaszcza w specjalistyce). Czyli 3 pacjentow po 20 min. = 1
> godzina. Miesiecznie jest przecietnie 160 godzin pracy co daje 90 zl * 160
> godzin = 14 400 zl. Duzo? Duzo, ale uczciwie. I wtedy nalezy z cala surowoscia
> karac nieuczciwych lekarzy. Mozna wprowadzic ranking "dobrych" lekarzy, jak kto
> s
> chce isc do "slabego" lekarza za 5 zlotych, to bedzie w odpowiedni sposob
> leczony i kropka. Taki "slaby" lekarz zarobi tylko: 15 zl * 160 godzin = 2 400
> zl miesiecznie. 
> A jak teraz jestesmy leczeni? Moja szpitalna pensja to ~1100 netto, 5 pacjentow
> na godzine razy 160 godzin to wychodzi ponizej 2 zlotych za wizyte. Czy Wy -
> Pacjenci, jestescie w stanie za taka cene uslugi zrobic buty u szewca, umyc
> samochod? Czy chcecie byc leczeni za 2 zlote za wizyte? Lub odwrotnie - czy
> mozna oczekiwac prawdziwego zaangazowania za 2 zlote? U mlodych pewnie jeszcze
> tak, ale ja juz sie wypalam, po 9 latach pracy w zawodzie juz mam dosc, coraz
> trudniej opanowac pokuse przymkniecia oka na wciskane zewszad koperty!! Nadal
> nie oczekuje "wspomagaczy w kopercie" ale juz zywiolowo nie oponuje przed
> dowodami wdziecznosci i mam coraz mniej wyrzutow sumienia - i tak bedzie dopuki
> ,
> doputy system sie nie zmieni: ale to mozecie zmienic tylko WY - Wyborcy, przez
> madre decyzje wyborcze.
> 
> Nie jest wyjsciem tlumaczyc, ze malo pieniedzy w budzecie wiec lekarze nie
> dostana pieniedzy. Jak jest za duzo lekarzy to nalezy ograniczyc przyjecia na
> studia, po co szkolic lekarzy dla innych krajow? Mniej lekarzy - wiecej do
> podzialu. A ze kolejki wzrosna, co to politykow obchodzi (oni i tak sie lecza w
> lecznicach rzadowych)! 
> 
> 7 kwietnia wezmiemy (lekarze) urlopy na zadanie aby zaznaczyc nasza determinacj
> e
> co do podwyzek plac oraz nakladow na sluzbe zdrowia. 
> To realizacja glosow m.in. niektorych forumpowiczow: nikt nie musial byc
> lekarzem, mozna bylo wybrac inny zawod. W sytuacji skrajnej zaczniemy sie
> zwalniac (nie ma obowiazku pracy w publicznej sluzbie zdrowia) i pracowac tylko
> prywatnie, wiadomo, czesc zostanie (po studiach, na stazach czy w trakcie
> specjalizacji) ale wtedy kolejki dramatycznie wzrosna, jakosc uslug jeszcze
> spadnie a mlodzi lekarze beda sie uczyc na pacjentach a nie od starszych
> kolegow. Moze to do czegos doprowadzi..?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się