• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Bronek  napisał(a): 

> można odnieść do wielu dziedzin życia w Polsce. Różnice są tylko w szczegółach 
> dotyczących danej dziedziny. Podstawową rzeczą jaką należy zmnienić w naszym (i
>  
> być może nie tylko w naszym społeczeństwie) to sposób myślenia. Każdy: lekarz, 
> policjant, urzednik, rolnik czy kierowca wie, że w Polsce wszyscy powinni 
> zarabiać więcej. Jednak każdy chce aby zmiany zacząć właśnie od niego bo czuje 
> się tym wybranym. Nikt nie chce wyrzeczeń. Lekarz mówi - ja leczę ludzi, 
> policjant - ja pilnuję bezpieczeństwa, rolnik - ja karmię .... można tak 
> wyliczać. Jednak mało kto chce zrozumieć, że tak naprawdę kondycja 
> społeczeństwa zależy od nas wszystkich. Lekarze wołają - za mało zarabiamy, 
> pracujemy po kilkaset godzin miesięcznie. Ale jakby się rozejrzeć, zawód 
> lekarza od zawsze jest postrzegany jako zapewniający godziwy byt. Więc jak to 
> jest? Albo pensje lekarzy są tak niskie, że lekarze zyją na skraju ubóstwa albo
>  
> gdzieś pojawiają się nieścisłości. Większość lekarzy z pewnym stażem i 
> przeciętnymi umiejętnościami jest mimo wszystko osobami majętnymi (jak na 
> polskie warunki). Czyż nie?
> 
> Kanada , Anglia , USA to są kraje o innej histori niż nasza, poza tym są to 
> kraje samowystarczalne. Polska niestety jest krajem na dorobku. To dlaczego tak
>  
> jest, wie chyba każdy rozsądny Polak. Historia to jedno i bardzo często wynika 
> ona z naszej mentalności. Zamiast pracować wspólnie, u nas od wieków każdy 
> ciągnie w swoją stronę. Nieuczciwy lekarz biorący łapówkę i pacjent mu ją 
> dający. Nikt z nich nie robi tego charytatywnie, każdy ma w tym swoją korzyść. 
> Społeczeństwo Polskie od dziesiątek lat uczone było cwaniactwa, więc jest jak 
> jest. Dopóki wszyscy nie zrozumiemy iż taka droga prowadzi do nikąd dopóty 
> będzie nas trapić korupcja. Mentalność naszego społeczeństwa (a od pewnego 
> czasu i społeczeństw zachodnich) najlepiej odzwierciedlają sposoby działania 
> polityków. Ci, którzy najwięcej obiecają mają największe poparcie. Państwo 
> socjalne ma nam dać dobrobyt. Niestety dorabianie się polega na oszczędzaniu, 
> wszyscy niby to rozumiemy ale każdy chce oszczędzać zaczynając od innych a nie 
> od siebie.
> 
> Same podwyżki pensji nic nie zmienią, jeśli nieuczciwy ktoś (lekarz,policjant, 
> urzednik) będzie miał możliwość "dorobienia" na pewno to zrobi. Piszesz o 
> mechanizmach korupcyjnych działających wśród lekarzy tylko co z tego? Co 
> środowisko lekarskie robi w kierunku ich likwidacji? Poza tym, że lekarze 
> podający się za uczciwych (nie twierdzę, że tacy nie są) czasami stwierdzą, że 
> rzeczywiście korupcja istnieje. Tu trzeba działać, skoro wiadomo gdzie , myślę 
> że w wielu wypadkach lekarze wiedzą też kto, bierze łapówki. Dlaczego nic w tym
>  
> kierunku nie robicie? Czekacie aż pacjenci zrobią to za Was? Pacjenci, którzy 
> walczą o zdrowie a nawet życie bojący się "nie dać" aby nie stracić okazji na 
> zabieg, na który czasami muszą czekać kilka miesięcy? Zarówno oni jak i lekarze
>  
> wiedzą, że jak nie zapłacą na lewo to ich stan zdrowia w tym czasie może się 
> bardzo poważnie pogorszyć. Nawet nieodwracalnie. Więc, kto ma oczyścić 
> środowisko lekarskie jak nie sami lekarze? 
> 
> Twoje pomysły na uzdrowienie służby zdrowia są być może i tafione, jednak nie 
> są medialne. medialne jest wszystko to co daje a nie zabiera. Tak jak lekarze 
> nie chcą zaciskać pasa tak i pacjenci tego nie chcą. I stąd niemożność 
> przeprowadzenia jakich kolwiek poważnych reform. Niestety mamy społeczeństwo 
> nastawione na branie a nie dawanie. I nie ma wyjątku, każdy chce tylko dostawać
>  
> a nie dawać. Pytanie tylko : jak długo wystarczy na dawanie?
> 
> Piszesz o górnikach, ta grupa była od lat (w czasach socjalizmu) pupilem 
> władzy, wkładano ludzim do głów, że jest to zawód wyjątkowy. Ciężko pracują i 
> budują dobro Polski Ludowej. Czyż nie podobne rzeczy można przeczytać w tym co 
> piszesz o lekarzach ? To jest tworzenie mniemania, że pewne zawody są lepsze o 
> innych.
> 
> Jeśli chodzi o wolę społeczeństwa - nie ma jej ale powód jej braku jest 
> prozaiczny. Każdy wie, że sama podwyżka pensji nic nie załatwi. O ile można 
> podnieść pensje lekarzom o 10% ? 20%? Sam piszesz o kwotach dużo wyższych więc 
> taka podwyżka jest dla lekarzy niczym. Skąd wziąć fundusze, skoro państwa nie 
> stac nawet na odpowiednie wyposażenie szpitali? Wszelkie pomysły jakie podają 
> lekarze dotyczą głównie ich pensji a nie wyposażania służby zdrowia. Te pensje 
> o których piszemy to są pensje za podstawową opiekę zdrowotną, wszystko co 
> wykracza poza ten termin, słono kosztuje i właśnie na tym "odbijają" sobie 
> lekarze. Ja uważam, że to byłoby uczciwe rozwiązanie, pod warunkiem, że lekarze
>  
> przestaną sobie "dorabiać" również na tej podstawowej opiece.
> 
> Cały czas posługujesz się pewnym mitem. Wysokość pensji nie jest czynnikiem 
> mającym wpływ na korupcję. Uczciwości nie da się kupić. Najlepszym przykładem 
> są spółki Skarbu Państwa, prezesi tych spółek zarabiają po kilkadziesiąt tys. 
> zł miesięcznie (czasami nawet i kilkaset), czy to zapobiega aferom? Nie. Natura
>  
> ludzka jest taka, że jeśli istnieją możliwości bezkarnego oszukiwania to ludzie
>  
> będą oszukiwać. Dlatego też należy pozbawić ludzi takich możliwości. Praca w 
> jednostkach budżetowych wiąże się z pewnymi przywilejami oraz ułatwieniami więc
>  
> ludzie starają się na nich zarabiać. Podobnie jest z pracą lekarzy, owa 
> umiejętność ratowania zdrowia i życia ludzkiego daje Wam sporą przewagę nad 
> resztą społeczeństwa. Przewaga ta jest przez wielu lekarzy bezlitośnie 
> wykorzystywana. Min. nawet przez Ciebie. Bo czym jest groźba zaprzestania 
> leczenia ludzi? Powiedz czy równie uzasadnionym byłoby odstąpienie od pracy 
> przez policjantów? Gdyby tak zrobili napisałbyś, że to jest dobre rozwiązanie?
> 
> Czy nie jest tak, że etaty w szpitalach, pomimo niskich płac dają wam inne 
> korzyści trudno przeliczalne na gotówkę a jednocześnie bardzo cenne?
> 
> W koncu przykład nieszczęsnego kierowcy - on też nie może przestać pracować bo 
> straci pracę. Pracodawca tez ma swoje racje, musi zarobić na siebie i na pensję
>  
> dla kierowcy. On też zarabia dużo mniej niż jego koledzy w Kanadzie, USA czy 
> Anglii. Takie argumenty można przytaczać w każdej dziedzinie. Lekarze nawet w 
> tej kwestii nie są wyjątkami.
> 
> 
> p.s.
> Czy naprawdę chcesz udowodnić, że lekarze w Polsce to uboga warstwa 
> społeczeństwa? Ja twierdzę, że jest odwrotnie. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się