• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

pc_maniac  napisał: 

> Wiele osób wybiera się tam "bo to modne". Wydaje mi się, że takie podejście 
> jest postawione nieco na głowie, bo nie wiedząc tak naprawdę po co my tam 
> jedziemy już w Polsce robimy głupstwa - przykład choćby osób, które wybrały 
> Sharm el Sheikh, choć w planach miały zwiedzanie Luksoru.
> No i na miejscu rozczarowanie, że nie ma się tego co się zamierzyło.
> 
> Jeśli jedziesz dla zabytków starożytnej kultury: NIE WYBIERAJ SHARM EL SHEIKH 
> oraz Pówyspu Synajskiego.
> To tak jakbyś w Polsce wybrał Mielno by zobaczyć Gubałówkę, choć w przypadku 
> Sharm, na tą "Gubałówkę" (Luksor) będziesz miał 2 3 razy dalej.
> Interesują Cię zabytki - wybierz bezwzględnie Hurghadę lub jej okolicę, a 
> jeszcze lepiej gdy zdecydujesz się na wycieczkę 7+7.
> W tym ostatnim przypadku najciekawszą ofertą są wycieczki autokarowe. Na niej 
> to zobaczysz NAJWIĘCEJ starożytnych miejsc.
> Wersję "objazdówki" z rejsem po Nilu, bez względu na to z jakiego biura 
> wybierzecie, polecić z czystym sercem mogę osobom, które wybierają się w 
> podróż poślubną, chcą bliskiej osobie sprawić niezapomniany prezent (np. 
> urodziniowy, zaręczynowy), jak i wszystkim tym, którzy chcieliby zakosztować 
> nieco "kolonialnej" atmosfery, gdy wokół kręcą się kelnerzy z zimnymi 
> drinkami, z nieba leje się żar, a Wy pluszczecie sobie ciała 
> w basenie z piwem w dłoni, stoły uginają się od potraw, a pomiędzy tym 
> wszystkim wyskakujecie w portach z wycieczką na zwiedzanie zabytków.
> Ci którym brak kondycji, a pragną zobaczyć dobra starożytnej kultury, również 
> powinni wybrać tę formę wyprawy. Nie bedę tutaj polecał żadnego biura, bo 
> ponoć Triada poprawiła standard swojego statku, a pozostałe biura, które 
> oferują rejsy miały jak dotąd zdecydowaną większość uczestników zadowolonych.
> 
> Podczas rejsu odwiedzamy Luksor, gdzie zostajemy zaokrętowani na jeden z 
> setek pływających po Nilu statków. Płyniemy do Esny (Isny), gdzie 
> przekraczamy śluzę wybudowaną przez Rumunów, w okresie komunizmu w tym kraju.
> Następny dzień płyniemy podziwiając widoki, Egipcjanki piorące w rzece, 
> wielbłądy i osiołki pijące wodę z Nilu. Czyli innymi słowy  - pełna sielanka.
> Na drugi dzień rano docieramy do Edfu. Tutaj czeka nas mała przejażdżka 
> caleche (dorożką) przez centrum niesamowicie zatłoczonego miasta do 
> znajdujacej się po drugiej stronie Świątyni Horusa. Świątynia zachowana jest 
> w prawie idealnym stanie, a jej ogrom zrobi na nas wielkie wrażenie.
> Po powrocie na statek obsługa wita nas aromatycznymi ręcznikami, którymi 
> możemy przetrzeć spocone twarze i docucić się nieco po palącym słońcu.
> Wieczorem dopływamy do Kom-Ombo, gdzie w czasach Ptolemejskich znajdowała się 
> między innymi "uczelnia medyczna". Sama Światynia jest w dość kiepskim 
> stanie, lecz jej położenie przy samym porcie aż się prosi by jej nie pominąć.
> W nocy ruszamy w ostatnią część rejsu docierając do Asuanu. Jednak ze względu 
> na ilość miejsc, które warto by w Asuanie odwiedzić, ten temat zasługuje na 
> osobne omówienie.
> 
> Niestety ta forma zwiedzania Egiptu w okresie zimy jest, ze względu na 
> konserwację śluzy w Esnie (Isnie) nieco uboższa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się