• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: j.  napisał(a): 

> Sprawa ma dwie strony. 
> 1.Po pierwsze, od strony klienta nieraz jest fatalnie. Sama mam doświadczenia z
> Erą - konsultantka, która wielokrotnie dzwoniła w najgorszych możliwych dla mni
> e
> godzinach żeby mi wcisnąć przedłużenie umowy bez telefonu. Z którymś razem
> straciła cierpliwosć i tonem wymówki powtarzała: po co pani nowy telefon ?
> Faktycznie, po co,zwłaszcza w Erze;D Zdecydowałam się w końcu przedłużyć umowę
> (z telefonem...) w rezultacie zimnej kalkulacji z ołówkiem w ręku po
> przeanalizowaniu innych ofert. Gdybym reagowała emocjonalnie, byłabym teraz w
> innej sieci.
> 2. Po drugie, przypadkowo wiem że od strony pracownika infolinii też bywa (może
> nie zawsze) fatalnie. Znajomy pracuje tak za granicą, w wielkim koncernie. Inne
> działy infolinii są w Indiach i tak dalej. Powoduje to że stale trzeba odsyłać
> klientów do innych numerów i krajów (z innymi sprawami.) To tylko początek.
> Wszystkie rozmowy pracownika są nagrywane lub słuchane i analizowane na bieżąco
> .
> Nie tylko na początku kariery, nawet po roku i dłużej. Dostaje on upomnienia za
> zbyt długie (dłuższe niż norma 50 sekund) rozmowy z klientem, nieważne czy
> pomógł czy nie. Bez przerwy mówi mu się że trzeba się rozwijać i doskonalić w
> jak najkrótszym załatwianiu sprawy, czyli olewaniu klienta. Nie ma szkoleń,
> tylko krótkie informacje o nowych usługach. Trzeba samemu w wolnym czasie się
> tego nauczyć. Nie powiem co to za firma, bo sadzę że to mało ważne. 
> Tylko zapytam, jak w takich warunkach człowiek ma być zawsze miły i pomocny??
> Acha. Znajomy jest na zwolnieniu lekarskim. Wysokie cisnienie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się