• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: bernadeta75  napisał(a): 

> gęś jest co roku u nas na swieta, zazwyczaj po kupieniu lezy sobie 
> (bo sie w lodowce nie miesci) przez kilka dni np na balkonie jak 
> jest mróz tak ja w tej chwili, potem na 3 dni przed jest odladzana, 
> na dwa dni przed swietami marynujemy ja, tzn dosc duzo iloscią 
> ząbków czosnku rozgniecionych i wymieszanych z solą nacieramy z 
> kazdej strony ges, z zewnatrz i od srodka, nastepnie ges lezy w tym 
> w brytfance cały dzien i cała noc oczywiscie w chodzie. Pieczemy ja 
> wieczorem po wigili tak zeby na pierwszy dzien swiat byla gotowa. 
> Ges nie ptrzebuej duzo tłuszczu bo sama sie upiecze w swoim 
> wytapianym wiec na poczatek na palnik brytfanke z gesia na dno 
> brytfanki troche oleju ges sie szybko obsmaza zeby załapała ladny 
> kolor nastepnie przykrywa i do piekarnika na 180st na jakies 1,5 do 
> 2h w zaleznosci od jej wielkosci. co jakis czas nalezy wytwarzany 
> sos uzupełniac woda zeby sie ges nie przypalila i odwracac ja. i to 
> wszystko jest tradycyjnie bez zadnych udziwnien, faszerowań itp. 
> upieczona i to odkad pamietam od 30 lat tak samo. pyszna aczkwolwiek 
> jak to ges troche tłustawa. wytworzony sos wykorzystujemy do białych 
> ślaskich klusek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się