• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

baky  napisał: 

> brunosch  napisał: 
> 
> > A widziałes taki cud techniki - stojak do noży, a w każdej szczelinie oseł
> ka? 
> > Noże wyjmuje się z takim upiornym wizgiem, że w porównaniu "Koszmar z ulic
> y 
> > Wiązowej" to śmichutka dla dzieci.
> 
> To jakiś żart. Subtelny, ale jednak...
> Miałem natomiast (kiedyś) takie cuś (?), ostrzałką zwane. Było to na przyssawę,
>  
> miało sztorcem takie kółka metalowe (z dwu stron po pięć takich kółek, jak 
> monety) stykające się tworząc rowek, w którym cza było nóż przeciągnąć i już 
> był ostry!!!  Trzeba było to zrobić mocno do dołu (do siebie). Dodam, że 
> przyssawa nie działała i mus był toto trzymać. Strach się było nie bać. Czy to 
> ostrzyło? Nie wiem, ale pochlastać się było można na cacy. "Lśnienie" 
> (Nicholson z siekierą) do tego - to jak pchła do kota. Wypierniczyłem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się