• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: x  napisał(a): 

> ja jeździłem na prowincję po książki. Miałem inny apetyt. W małomiasteczkowych 
> księgarniach można było kupić bez problemu np. pozycje KIK.
> Z kulinarnych pozycji pamiętam zrazy zawijane nitką, którą przeklinałem. Pojech
> aliśmy w 60 latach prywatnie na zaproszenie do NRD i mama kupiła specjalne igły
>  do rolad. To był dopiero szpan! ;) 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się