• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

evro44  napisał(a): 

> Dziecko, ta pierś z kurczaka to powiew nowej epoki. Nikt w owych czasach nie dz
> ielił w ten sposób kurczaka. Lata 70-dziesiąte to żywy kogut lub królik zakupio
> ny na rynku (u nas nie funkcjonował targ :)) w sobotę i zakatrupiony wieczorem 
> coby go w niedzielę spożyć. Moja matka odkrywszy brojlery zachwyciła się ich mi
> ęsem, bo soczyste i miękkie, nie jak te żylaste kuro-koguty wiejskie. W 80-dzie
> siątych to oczywiście kolejki i wtedy świnki się mordowało co jakiś czas.Wszyst
> kie warzywa i owoce tylko sezonowo. Na przednówku to śniły się pomidory, ogórki
>  czy rzodkiewki. W sezonie wekowało się wszystko co mogło w zimie wylądować na 
> stole jako sałatka, kompot, dżem czy wkład do zupy. A nawiązując do halibuta - 
> była to jedna z najtańszych ryb. No i jeszcze smak szynki czy baleronu wystanyc
> h przed świętami...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się