• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: bef  napisał: 

> 
> Nie wiem, co by tu jeszcze... Białka nie roztrzepuję, leję ze słoika z zapasów 
> (po zużytych żółtkach) bezpośrednio na placek i rozcieram ręką. Zawijam bez 
> szczególnej troski o to, by było luźno, ale z dbałością o to, by paczkę dobrze 
> zawinąć. To znaczy ucinam dugi kawałek papieru, roladę kładę na 
> brzegu "fabrycznym", roluję z papierem (wałeczki nie są zbyt grube, więc może 
> nawet i jest podwójna warstwa, w każdym razie na pewno jest zapas na zakładkę),
>  
> potem końce sterczące po obu stronach rulonu (dbam, by nie były bardzo krótkie)
>  
> podwijam pod spód i kładę ciasto na blachę. Chyba to jest tak, że ciasto mogło 
> wrosnąć w papier, jeśli było luźno zawinięte i wewnętrzny brzeg papieru (wzdłuż
>  
> ciasta i od strony ciasta) był od góry! Mógł wtedy "pochylić się nad ciastem", 
> tworząc szparę, którą ciasto wypełniło.
> 
> Przepraszam za te dłużyzny, ale może Tobie to coś da.
> 
> Przypomniałam sobie, że niektórzy pieką makowce (w foremkach), nacinając je 
> wzdłuż na całej długości dość głęboko. Taki makowiec rozchyla się nieco na boki
>  
> w górnej części, problem z parą na pewno nie występuje. 
> 
> Pozdrowienia.
> 
> (Ćwiczenie czyni mistrza...)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się