• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Akulka  napisał: 

> Witam,
> Jestem po weekend’zie i po próbie zmierzenia się z tortillami. Zrobiłam 
> nadzienie z cebuli, papryki, pomidorów i mięska mielonego (pysznie doprawiłam 
> na ostro) i zaopatrzyłam się w tarty ser żółty i butelkę sosu cygańskiego 
> (jakby ktoś chciał bardziej pikantnie). Ale przeliczyłam się, ze robienie 
> tortilli będzie stosunkowo proste. Wrrrrrrrrr tortille wygrały.
> Zrobiłam je wg przepisu Magdaleny Bassett z pl.rec.kuchnia:
> ~~~~
> Tortillas de maiz
> 1/2 kg masa harina (mąka kukurydziana), 100 g smalcu, ciepła woda, 1 łyżeczka 
> soli
> 
> Posiekać smalec z masa harina, dodać sól, i wody ile potrzeba żeby zarobić 
> miękkie ciasto przez 2-3 minuty. Odstawić na pól godziny zawinięte w wilgotna 
> ścierkę. Znów wyrobić. Formować małe kulki wielkości małego jaja i rozklepać 
> miedzy dłońmi, aż będą takiej średnicy, jak długość dłoni. Lub rozwałkować na 
> desce w małe krążki. Piec na suchej patelni bez tłuszczu ciągle obracając, 
> składać jedną na drugiej przykryte w misce w ciepłym piecu. Lub piec nad 
> płomieniem, ciągle obracając (dlatego po polsku nazywają się podpłomyki.).
> ~~~~
> Kurde, konia z rzędem temu, komu za pierwszym razem się uda zrobić tortille. 
> Dałam wszystko wg przepisu, zagniotło się dobrze, odstawiłam przykryte znów 
> wyrobiłam i co? Tego nie dało się ani rozwałkować, ani też rozklepać w dłoniach
>  
> i rwały się tak, ze mnie krew zalewała. A tu czytam, że tortille mają być 
> cienkie i miękkie / za mało wody, czy tłuszczu?
> Po fakcie doczytałam dokładnie Twoją poradę Mado i wynika, że raczej wody, o ja
>  
> nieszczęsna.
> Jakkolwiek, wybrnęłam na wpół zwycięsko, bowiem zrobiłam ciasto naleśnikowe, 
> tyle, ze z mąki kukurydzianej z domieszką pszennej. Konsumującym smakowało, 
> chyba najmniej mnie (to z powodu nadmiaru kwasów żołądkowych jakie mi 
> przysporzyły te tortille, wrr).
> Jeśli macie jakieś sugestie jak zrobić je żeby były miękkie (bo mnie próbny nie
>  
> dość że się porozwalał, to i twardy jak blacha był), to mówcie, bo ja uparta 
> jestem. Tak łatwo się nie poddam, żeby mi byle jaki placek w twarz się 
> szyderczo śmiał.
> Pocieszam się, ze na swoje usprawiedliwienie mam to, iż to był mój pierwszy raz
>  
> z tym meksykańskim naleśnikiem (zwłaszcza, że jak na wstępie rzekłam , nawet 
> nie miałam przyjemności go wcześniej próbować – więc porównać moje dzieło
>  nie 
> miałam z czym). 
> 
> Pozdrawiam, 
> Akulka, smutna lekko, bo inaczej tą niedzielną, kulinarną przygodę sobie 
> wyobrażała.
> 
> o¤°`°¤o,¸,o¤°`°¤o
> Dwóch ludzi patrzyło przez te same kraty. Jeden ujrzał kałużę, a drugi gwiazdy.
> 
> PS Jeszcze raz dziekuje wszystkim za odzew, a tortillę z ziemniaków z patelni 
> lubię, a jakże...........mniam, ale nie chcę zostać przy robieniu tylko tych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się