• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ewajer  napisała: 

> nigdy nie byłam dobra jeśli chodzi o zimowe surówki. Lubię jeść, za robieniem n
> ie przepadam. Kiedy wszystko jest zielone i świeże to wiadomo, micha dużo ziele
> niny, pomidorów, papryki do tego winegret, jogurt lub śmietana. 
> Ale zimą nie mam pomysłu, czasu i ochoty. Dlatego przeważnie kupuję surówki w w
> arzywniaku. Najczęściej z kapusty włoskiej i mieszam ją pół na pół z kapustą ki
> szoną - wtedy jest super i z buraczków.
> I o tę właśnie mi chodzi. Składa się z gotowanych startych na grubej tarce bura
> ków, niewielkiej ilości cebuli prawie niewyczuwalnej w smaku, cytryny. Nawet je
> śli jest w niej olej, bo nie wierzę w kupnej surówce w oliwę to bardzo niewiele
> . 
> Jest pyszna, delikatna, soczysta. Macie jakieś swoje patenty na buraczkową suró
> wkę. Bo moja ambicja kulinarna cierpi. 
> I wcale nie chodzi mi o oszczędność bo kilo tej ambrozji kosztuje 6.50, a proce
> s gotowania buraków trwa wieki, nie mówiąc o ich zdolności do farbowania wszyst
> kiego. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się