• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: bez kitu-archiwumX  napisał(a): 

> Hahaha. Jezu, i po co ta dyskusja? Na początku, jak zacząłem o tym myśleć 
> trochę (dawno temu) myślałem sobie, że jestem za biedny na oryginalne płyty i 
> pozostawało mi zazdrościć ludziom, którzy mają wielkie kolekcje oryginałów. 
> Potem, jak pomyślałem o tym dłużej doszedłem do wniosku, że skoro muzykę moge 
> mieć za darmo z internetu to pieniądze z ewentualnego kupna tej cąłej kolekcji 
> oryginałów wolę przeznaczyć na coś innego. No, sorry. Tu nie ma żadnej etyki, 
> czy kwestii jakości. Jak kogoś stać na uleganie takim chimerycznym warunkom, 
> jakie stawiają wytwórnie to jego sprawa, ale ja bym na waszym miejscu za tą 
> forsę wolał sobie basen wykopać na tyłach willi. 
> Boże - wielcy audiofile z forum muzyka rozróżniają jakość cd i mp3. Brawo - a 
> może się zaangażujcie w jakiejś agencji rządowej? Archiwum X pewnie chętnie 
> przyjmie do śledzenia szumów na taśmach zostawionych przez kosmitów. Może 
> wyłapiecie tajny przekaz z K-Paxa, powodzenia.
> Co do okładek. Mogę je obejrzeć w internecie to raz. Dwa, że mi na nich nie 
> zależy, bo w 80% nie prezentują nic bardziej wartościowego niż muzyka zawarta 
> na krążku. Trzy, że jak sobie nagrywam po chamsku i złodziejsku płyty moją 
> super nielegalną nagrywareczką to sobie drukuję złodziejską drukarką po prostu 
> na białej kartce czarnym tuszem tak: artysta - tytuł płyty, a pod spodem lista 
> kawałków z czasem trwania każdego. I wygląda to schludnie i mi się podoba. Taka
>  
> sztuka, kojarzycie - minimalizm. A że nie pachnie... Jak chcę sobie powąchać to
>  
> idę do empiku i wkładam nos w książkę. Czasem też robię to w domu - jak coś 
> czytam to lubię się mocniej zaciągnąć.
> Bzdurna ta dyskusja. A ci co gnoją empetrójki chyba naprawdę mająalbo za dużo 
> kasy, albo są zwykle nieszczerzy. Zresztą - nie mam ochoty nawet w to wnikać 
> głębiej, nie sądzę, żeby istniała osoba, która nigdy nie ściągnęła muzyki z 
> netu. Ale mogę się mylić - więc ci wybrańcy mogą być dumni. A 
> porównania "kradzieży" mp3 do "zwykłej" kradzieży to nieszczery bełkot. 
> 
> ps. cipa słuchająca muzyki. Staram się wyobrazić ten przedziwny diagram 
> anatomiczny 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się